Gdy Bachos zbliża się miły,
Kłopoty me tracą siły,
Pieśń przystępuje do głowy,
Marzy się skarb Krezusowy:
Bluszczem uwieńczon, przy czarze,
O niczem przykrem nie marzę...
Ja pić będę. Ty się zbrój!
Daj mi czarę, chłopcze mój!
Ledz od wina lepiej jeszcze,
Niż się dostać w śmierci kleszcze!