Moja matuś, był tu Maciek...
Moja matuś, był tu Maciek i dał mi coś w nocy,
Było krótkie, mięciusieńkie i bez żadnej mocy.
Skorom tylko w rękę wzięła, tak się zaraz wzniosło,
Że w dom by się nie zmieściło, gdyby przez noc rosło.
Poetósfera › La Biblioteca › Tomasz Kajetan Węgierski
Tomasz Kajetan Węgierski · Ilustración
polaco
Moja matuś, był tu Maciek...
Moja matuś, był tu Maciek i dał mi coś w nocy,
Było krótkie, mięciusieńkie i bez żadnej mocy.
Skorom tylko w rękę wzięła, tak się zaraz wzniosło,
Że w dom by się nie zmieściło, gdyby przez noc rosło.
← Wyrok Wieży z Rady NieustającejŻądania moje. Do... (Węgierski, 1888) →
ws-pl-wyznanie-wegierski-1888--tomasz-kajetan-wegierski-813f5fLas obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.