CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaCyprian Kamil Norwid

Cyprian Kamil Norwid · Modernismo

Wspomnienie wioski (1913)

polaco

Wieś!... to me życie, to podarek Boży!

To kwiat, co spada z anielskiego czoła,

Gdy go dłoń lekka lekko w sploty włoży.

O, wieś z początku cicha i smętnie wesoła

Leży, jak flet, co w sobie liczne pieśni tłumi,

Lecz weź no ten flet do ust, pocałuj go szczerze,

A dopiero usłyszysz, co on śpiewać umie,

A dopiero on pieśni dla ciebie wybierze:

I będzie ciebie błagał, będzie ciebie prosił

Ażebyś go przy ustach pałających nosił.

Na wsi słowik jest piewcą — on tam nie dba wcale,

Czy go pośród oklasków przyjmą okazale

On, w nocy pod okienkiem siadłszy na kalinie,

Nawet o tem i nie wie, że śpiewa dziewczynie.

On wesół skubie listki wonnego jaśminu,

Bawi się niemi, gęślarz, swobodny — szczęśliwy,

Bo dla niego liść każdy jest liściem wawrzynu.

Na wsi burza przeraża! piorun jest straszliwy,

Gdy wije się po niebie i przegryza chmury:

Lecz w mieście nie dosłyszą słów matki natury,

Którą pokaleczywszy i złożywszy w grobie,

Bawią się, tańczą sobie...

Nie lubię miasta! nie lubię wrzasków,

I hucznych zabaw, i świetnych blasków,

Bo ja chłop jestem — bo moje oczy

Wielmożna świetność kole i mroczy.

Więc — na wieś wrócę; o wsi wesoła!

Ty mię powitasz, kwiatku anioła.

Tak na wieś wrócę, do swoich wrócę —

Sterczące kości napotkam w roli,

I dla tych kości piosnkę zanucę.

Już wracam myślą — wzrok jej sokoli

Naprzód zobaczył lipy cieniste,

Zielone smugi i wody czyste.

Serce, ty czujesz strony rodzinne,

Bo tam dla ciebie było wesele,

I szczere modły w wiejskim kościele,

I czucia szczere — niewinne...

Noc — rosa pada, myśl na chwilkę leci,

Między lipowe, topolowe drzewa,

Tam, kędy w oknie blady płomyk świeci:

I przyleciała — pod płotem stanęła,

Jak żebrak, co się jałmużny spodziewa,

Łagodnym wzrokiem w oknie utonęła,

Lecz nikt nie widział, że ona tam stoi,

Nikt jej tam wcale nie czekał,

Tylko pies wierny zerwał się — zaszczekał.

»Czy poczuł wilka? Czy się czego boi?

Że tak ujada bez końca«.

O nie, nie poczuł ni wilka ni strachu,

Tylko myśl moją — mej pamięci gońca,

Moje wspomnienie poczuł i przywitał.

Bo on tam o nie nieraz, wyjąc, pytał,

On jeden uczuł, gdy stało za płotem,

I kiedy bliżej przyleciało potem,

By na rodzinnym siąść dachu.

Sigue explorando

Por su autor
Cyprian Kamil Norwid · 176 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Wspomnienie (Norwid)Wtedy ty, matko... →

Expediente

Autor
Cyprian Kamil Norwid
Título
Wspomnienie wioski (1913)
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-wspomnienie-wioski-1913--cyprian-kamil-norwid-09ebb2
Cita recomendada
Cyprian Kamil Norwid, «Wspomnienie wioski (1913)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-wspomnienie-wioski-1913--cyprian-kamil-norwid-09ebb2.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.