O! złe i dobre, które w sercu noszę!
Którego pragnę, a zyskać się boję,
Życiem twem bole, a śmiercią rozkosze,
Gdyś ty nie miłość, jakież imię twoje?
Jeśliś ty dobre, czemu tyle znoszę,
Gdyś złe, za co cię lubi serce moje?
Rozkoszne bole, bolesne rozkosze!
Gdyś ty nie miłość, jakież imię twoje?
Czemu bez winy jestem niespokojny?
Nie mam pokoju, nie prowadząc wojny?
Chcę serca innych, nienawidząc swoje?
Bezsilny, świat chcę jąć rękami memi,
Wzbijam się w niebo, a martwy na ziemi,
Gdyś ty nie miłość, jakież imię twoje?