CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJózef Massalski

Józef Massalski · Romanticismo

Poezye Józefa Massalskiego — Edwin

polaco

Śpi wszystko w starym gmachu, śpi wszystko w naturze,

Ale w duszy Edwina nie usnęły burze.

Już pułnoc, uroczystą świat kryjąc żałobą,

Nieruchomość i ciszę prowadzi za sobą;

Tylko snują się mary, tylko cienie kraty

Zwolna xiężyc pomyka po ścianach komnaty;

Tylko bezsenny zegar, w głębi kurytarza,

Długie dla nieszczęsnego minuty powtarza;

I bezsenny młodzieniec, na łożu cierpienia,

Stracone w głuchych murach powtarza westchnienia.

Czy go namiętność pali, czy jaki żal kruszy?

Nikt wyraźnie z młodzieńczéj nie wybadał duszy.

Czasem, gdzie cienie zjawisk mroczą szkło strumienia,

Gdy samotny, śród gruzów stał jak duch zniszczenia;

Echo nieśmiałe błądząc pomiędzy ruiny,

Nosiło dźwięk podobny imieniu Eliny.

Czasem, kiedy zwyciężył sen Edwina oczy,

Jakby przed nim kochanki znikał cień uroczy;

Wyciąga błagające dłonie do zjawiska,

Z pod przymkniętéj powieki łza gorąca tryska,

Omdlewają na ustach nie wyraźne słowa;

Potém ciężkie westchnienie i cisza grobowa.

Czasem, zdał się zapomnieć troski Edwin młody;

Lekki uśmiéch na smutne przyleciał jagody;

Lecz ten uśmiéch, jak połysk mylnego płomyka,

Co w nocy nad posępnym grobowcem przemyka,

Na chwilę go wyjaśni; lecz gdzie śmierć zamkniona,

Gdzie pomroka panuje, nie przejdzie do łona.

Lada wietrzyk powionął, ogień płonny ginie;

Jak na wzmiankę przeszłości twój uśmiéch Edwinie;

Jak światełko nadziei pod rozpaczy mrokiem.

Jeślić w oczach Eliny twém spotkanych okiem

Błysnęła skra miłości i nieugaszona

Wniosła pożerczy płomień do twojego łona,

Który wszystko, co w szczęściu wiek napełnia młody:

Wdzięk świata, powab sławy i roskosz swobody,

Urojonemu niebu spalił na ofiarę;

Jeśliś, goniąc nadziei wiarołomną marę,

Uleciał za nią w zgubne omamień zamęty,

Gdzie nad nieszczęść otchłanią igrają ponęty,

I nagle uderzony twéj kochanki zmianą,

Zpadł gdzie czarne cię smutki dręczyć nie przestaną;

Płacz Edwinie; bo dla cię nié ma ulgi w niczém.

Lecz Edwin się osłonił mrokiém tajemniczym.

Tęsknota dlań osłodą, samotność roskoszą;

Żal jego dzikie wiatry w pustyniach roznoszą.

Nie postradał on dumy, choć stracił nadzieję;

Nie szuka ulgi we łzach, które litość leje;

Kochankowi, co jęczy pod gniewem wyroku,

Jednéj tylko łzy trzeba: łzy w kochanki oku.

Sigue explorando

Por su autor
Józef Massalski · 60 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Poezye Józefa Massalskiego — Do T. M.Poezye Józefa Massalskiego — Indyk →

Expediente

Autor
Józef Massalski
Título
Poezye Józefa Massalskiego — Edwin
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-poezye-jozefa-massalskiego-edwin--jozef-massalski-dd5f97
Cita recomendada
Józef Massalski, «Poezye Józefa Massalskiego — Edwin», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-poezye-jozefa-massalskiego-edwin--jozef-massalski-dd5f97.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.