CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaWiktor Gomulicki

Wiktor Gomulicki · Modernismo

Poezja i cyfry

polaco

Była chwila, w której o mą duszę

Dwie kochanki spór z sobą toczyły...

Jednej i dziś cześć oddawać muszę,

Ale z drugą pójdę do mogiły.

Ona dzisiaj, jako gwiazda złota,

Myślom moim świeci dniem i nocą —

Żem ją wybrał na drogę żywota,

Tyś to, mistrzu, sprawił słów swych mocą.

Czy pamiętasz hrabiów pałac stary,

Ręką losu zmieniony w uczelnie?

Ty z duchami czyniłeś tam czary,

I tam głos twój brzmiał słodko a dzielnie.

Margrabinek pudrowane główki

Z pośród fresków patrzyły w zdumieniu

Na skrzypiące w seksternach stalówki,

Na rząd ławek zatopiony w cieniu,

Na katedrę ubieloną blaskiem,

Na tablicę ubieloną kredą...

A tłum chłopiąt przestraszał je wrzaskiem,

Gdy się z ławek wyroił czeredą.

Jako bursztyn po wyjęciu z morza,

Byłem wówczas do rzeźbień podatny;

I dłoń na mnie, czy ziemska czy boża,

Odciskała deseń delikatny;

A gdy serce rwało się ku górze,

Mary w ludzką oblekając postać,

Drobne chłopię w uczniowskim mundurze

Chciało ręką stropów nieba dostać.

Lecz duch, zanim kształt dla się obierze,

Buja nakształt błędnego ognika —

W równej też mię przynęcały mierze

I Poezja i Matematyka.

Dwom boginiom paliłem kadzidła,

Jak zwątpiali na pustyni żydzi;

I od jednej miałem dostać skrzydła,

A od drugiej — wzrok, co wszystko widzi.

Przez wysłańców fałszu i herezji,

Bóstw tych para została zwaśniona;

Jednak cyfry, to szkielet poezji,

A poezja, to cyfer korona.

Każdy mędrzec, dróg duchowych miernik,

Czyni cyfrę natchnień przewodnikiem —

Jakże wielkim poetą Kopernik!

Jakże wielkim Dant matematykiem!

Cyfra, gdy się zapałem rozgrzeje,

Wkracza śmiało w wieszczych marzeń światy,

Tworzy fabryk huczne epopeje,

I misterne machin poematy.

Ona, w linjach biegnących w harmonji,

Każe głazom sławić stwórcy imię;

I katedrą wystrzela w Kolonji,

I wyrasta bazyliką w Rzymie.

Lecz tych cyfer, królujących światu,

Nie wskazała nam dłoń pedagoga...

Badał drzewo — nie pokazał kwiatu,

Wznosił kościół — nie pokazał Boga.

Na tablicy, palcami krzywemi,

Ciężkich „równań“ wciąż kreślił łańcuchy,

I krępował młode serca niemi,

I zakuwał niemi młode duchy;

I to sprawił formuł swoich nudą,

Że nam zapal wystudził wśród łona,

I jałową uczynił nam grudą

Niwę, która wydała — Newtona!

Więc umysły w inną poszły stronę —

Tam, gdzie brzmiało twoje, mistrzu, słowo...

Słowo szczere, rozważne, natchnione,

Sercem cieple, hartowane głową...

Ze mgły wspomnień i zapomnień tylu

Dzisiaj jeszcze wyraźnie mi błyska:

Twarz o chmurnym, dantowym profilu,

Wzrok, co cielic błyskawice ciska,

Czoło mędrca razem i ascety,

I skroń, włosem siwiejącym biała...

Dzisiaj jeszcze szukałbym podniety

I pięknego dla marzeń swych ciała,

W owym głosie, co płynął spokojny,

Z przestankami, jako skalne zdroje,

I malował starych Indów wojny

I odtwarzał homerowe boje,

I poezji wspaniałe brylanty

Rozsypywał słuchaczów gromadzie,

Dobywając je z kart Damajanty

I szperając za niemi w Iljadzie...

Nawet hrabin drużynie prześlicznej,

Co kleiła do snu oczy duże,

Na „Wykreślnej” i „Analitycznej” —

Twarz się śmiała na „Literaturze”...

Rozmarzone strofami Torkwata,

I pieszczonem kwileniem Petrarki,

Wspominały miłosne swe lata,

Pudrowanych Pilonów fujarki,

I prawdziwem drgać się zdały życiem,

Z murów wabne rzucając spojrzenia...

Ach, bo słowo serc kieruje biciem

Gdy posiada potęgę natchnienia!

Jako ptaszę za słodką przynętą,

Za poety pobiegłem myślami;

I schyliłem czoło przed tą świętą,

Która rządzi fantazji światami.

Przeważyła się mych losów szala,

Jednej wierny-m pozostał bogini —

I dziś cyfry wielbię tylko zdala,

A pieśń cuda z sercem mojem czyni...

Wy, co mistrzów władzą obdarzeni,

Wyruszacie na ducha podboje!

Świętym ogniem, co lica rumieni,

I miłością złoćcie słowa swoje!

Dla umysłów niech nie będzie głazem

Wasza mądrość i nauka wasza,

Lecz niech świeci i porywa razem,

Jako rydwan ognisty Eljasza.

Życiodawcze wiedzy waszej ziarno

Niech zapłodnień chowa w sobie siły-

Duchy tylko za tymi się garną,

Których kochać wprzód się nauczyły!

Sigue explorando

Por su autor
Wiktor Gomulicki · 196 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← PoddaszePogrzeb aktora →

Expediente

Autor
Wiktor Gomulicki
Título
Poezja i cyfry
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-poezja-i-cyfry--wiktor-gomulicki-ed2029
Cita recomendada
Wiktor Gomulicki, «Poezja i cyfry», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-poezja-i-cyfry--wiktor-gomulicki-ed2029.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.