CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaBolesław Prus

Bolesław Prus · Modernismo

O rozkoszy życia wiejskiego

polaco

Jeśli-ć Opatrzność dzierży w swojej pieczy,

Nie ginąć tobie jako innym, marnie;

Bo tyś do pańskiej zaliczon owczarnie

Synu człowieczy!

Wszelako, kto chcesz taką łaskę zatrzy-

mać sobie, żyj więc tak jako się patrzy

I serce, pośród ogólnej zarazy,

Chowaj bez zmazy!

Lecz nato potrza wyrzec się marności

Świata, a miejskie cisnąwszy zdrożności,

Balów, koncertów, teatrów zaniechać

I na wieś jechać.

Zdala od grzechów miejskich i hałasu,

Znajdziesz śród pola, albo bliżej lasu,

Za dwieście tynfów z niewielkim zachodem

Domek z ogrodem.

Tam, krówkę sobie wyhodujesz snadnie, —

I parę świnek byle co jedzących;

Przytem ci kilka utrzymać wypadnie

Ptaków grzebiących.

Zboża i jarzyn zasiejesz potrochu:

Wyki i owsa, kapusty i grochu,

Abyś i ty miał i twe inwentarze,

Jak słuszność każe.

Wolny od ludzi, cicho i swobodnie,

Bez ceremonji pędzić będziesz życie:

Tam gruby kitel starczy na okrycie

I grube spodnie.

Spacer tam zimą zły, — ale ku wiośnie

Gdy wyjdziesz na świat — serce ci urośnie:

Tyle wesela ujrzysz wkoło siebie,

Jakbyś był w niebie.

Nad głową twoją lecą ptaków stada,

Gdzieś zboku igra bydlątek gromada,

A i pod nogą skacze rój swawolnych

Koników polnych.

Wszędy zaś hałas i wszędy śpiewanie:

W lesie i krzakach, na łące, ugorze...

Jakież to miłe, o mój mocny Boże!

Spacerowanie!...

Zawsze się przyda roztropność i męstwo,

Czy wieś kto, czyli też gród zamieszkuje,

Bo i tu i tam człeka napastuje

Niebezpieczeństwo.

Bacznego jednak łacniej ono mija;

Taki już ład jest na świecie odwieczny...

Więc i ty, jeśli żądasz być bezpieczny,

Nie chodź bez kija.

Złodziei nie brak tam i zwierza, — tudzież

Psów gniewnych; lecz gdy-ć który kiedy utnie,

Nie pierzchaj, jedno stojąc rezolutnie

Wołaj: a pódziesz!...

Lecz gdy napotkasz gdzie wiejską kobitę,

Nie wdawaj się z nią w żadne całowanie;

Prowincjonalne mają bowiem panie

Ręce niemyte.

Julijej niemasz między wiejskim ludkiem:

Są jeno dziewki czerwone a zdrowe,

Słoniną sobie namaszczają głowę

I pachną dudkiem.

Zresztą zaś — wszyscy żyją tam przykładnie:

Są oględziny i... wesele zatem;

Miejski więc fircyk dostać może snadnie

Po... plecach batem.

Sigue explorando

Por su autor
Bolesław Prus · 8 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Na śmierć FiltusiaO utrapieniach życiowych →

Expediente

Autor
Bolesław Prus
Título
O rozkoszy życia wiejskiego
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-o-rozkoszy-zycia-wiejskiego--bolesaw-prus-71e35a
Cita recomendada
Bolesław Prus, «O rozkoszy życia wiejskiego», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-o-rozkoszy-zycia-wiejskiego--bolesaw-prus-71e35a.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.