CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaBolesław Prus

Bolesław Prus · Modernismo

Na śmierć Filtusia

polaco

Czego tak wicher zawodzi w komnatach,

I sechną liście na rozkosznych kwiatach?...

Czego tak krwawo zachodzisz na niebie,

Złocisty Febie?...

I mnie samemu z jakowej przyczyny,

Łzami zaciemnił oczy smutek srogi?...

Ach! to po tobie, piesku mój jedyny,

Z krzywemi nogi...

Mam li rzec prawdę? ze znajomych wiela,

Któryż od ciebie kochał mnie goręcej?...

Dziś ostatniegom stracił przyjaciela,

Niemasz cię więcej!

Lecz chocieś zmarniał, czyny wiekopomne

Nierychło zginą!... i wieki potomne,

Powtórzą kiedyś w bolejącym rymie,

Filtusia imię!...

Wielkich talentów fortunać nie dała,

Wychowan byłeś jak inni, poprostu;

A przecz cię miła Żolka pokochała,

Dla twego wzrostu.

Przytem i ojciec twój nie był z ulicy...

I urodzonyś nie z podłej macierze...

I wszystką postać miałeś w takiej mierze,

Jako jamnicy.

Ach! wspomną ciebie nie w jednej godzinie,

Chłopcy, pastuchy, owczarze i łowce;

Boś zwierza imał, — targał uszy świniej,

I zganiał owce.

Więc zazdrościły mi ciebie sąsiady,

Żeś był tak sprawny jak innych niewiele...

Nie weszły przez cię do alkierza dziady,

Też izraele!...

Bez ciebie trzodom nie poradzą płoty;

Wilki na ścierniach me owce policzą;

Gdy marzec przyjdzie, głowę mi rozkrzyczą

Wrzaskliwe koty.

Ach! płyną z oczu moich słone zdroje!

Trawi się w ciężkiej, niezmiernej żałobie,

Osierocone, biedne serce moje...

Wszystko po tobie!...

Wojny trojańskiej kto wzniecił zawiłość?

Kto Ilijonu zburzył mury święte?

Kto Achilesa strzałą trafił w piętę?...

Zdradziecka miłość!...

Kto budzi w człeku nieprzystojne chucie?

Przez co łzy gorzkie leje Dydo smutna?...

Ach! to przez ciebie miłości okrutna,

Płoche uczucie!...

Gdybyś, o Filtuś! jak Kruczek owczarski,

Miłosnym szeptom nie poddawał ucha,

Nie byłby tobie rozpruł zębem brzucha

Pies arendarski!...

Za nierozsądek swój ciężkoś zapłacił!...

A ja?... Bodajbym lepiej oczy stracił,

Niżem cię ujrzał tak szpetnie rozdartym,

Z pyskiem otwartym!...

Napróżno czeka za piecem posłanie,

Kędyś bez przerwy sypiał rok już trzeci,

Napróżno słucham... czy mnie nie doleci,

Twoje szczekanie!

............

Brzydko... deszcz pada... coś mię strzyka w kościach...

Trza iść do łóżka po tych okropnościach...

Jak to być musi źle na takiej słocie,

Leżąc przy płocie...

Sigue explorando

Por su autor
Bolesław Prus · 8 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Capriccio (Prus)O rozkoszy życia wiejskiego →

Expediente

Autor
Bolesław Prus
Título
Na śmierć Filtusia
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-na-smierc-filtusia--bolesaw-prus-843625
Cita recomendada
Bolesław Prus, «Na śmierć Filtusia», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-na-smierc-filtusia--bolesaw-prus-843625.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.