CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaWiktor Gomulicki

Wiktor Gomulicki · Modernismo

Narew (Moja rzeka)

polaco

Nad błękitną moją Narwią

Najpiękniej się łąki barwią,

Najmiłośniej szumią drzewa

I najmilej słowik śpiewa.

Nad tą rzeką, nad tą moją,

Poświęcane chaty stoją,

A w nich zbożność i prostota

I pogoda mieszka złota.

Dużom roił i doznawał,

Przemęczyłem życia kawał,

A te brzegi, choć tak skromne,

Zawsze myślom mym przytomne.

Twoją postać nieuczoną

I twą mowę niepieszczoną

Zapamiętam do mogiły,

Nadnarwiański kmieciu miły!

Wielka czapa z kokardami

I sukmana z pętlicami

Bardziej oczy cieszą moje,

Niż zamorskie dziwne stroje.

Wiem, jak w polu kosą śmigasz,

Jak od święta wąs przystrzygasz,

Jak za dziewką w tańcu biegasz,

A w kościele krzyżem legasz.

Znam twe pieśni i twe baśnie,

Znam przyjaźnie i znam waśnie,

I zawsze mię silnie wzrusza

Twoja prosta, szczera dusza.

Nad brzegami mojej rzeki

Są na smutek dzielne leki,

Co ratują od rozbicia

I wracają chęć do życia.

Dziwne kryją w sobie moce

Tamte ranki, tamte noce,

Łąk nadrzecznych wonne kwiaty

I ziół leśnych aromaty.

Gdybym wrócił w swoje strony,

Może byłbym ocalony:

Dawna wiara, dawna siła

Znówby może pierś wzmocniła.

.............

Do mej rzeki, jak do czary,

Przysiadł bokiem zamek stary:

Pije blask jej i pogodę

I wspomina lata młode.

Ogród, mroczny murów cieniem,

Opasuje go pierścieniem,

A zaś tkane kwieciem wzgórze

Ma ten zamek za podnóże.

Fala drżąca, łaskotliwa

Do stóp samych mu podpływa,

I w północną, głuchą ciszę

Do snu pieśnią go kołysze.

On jej wzajem rozpowiada

Swoje dzieje od pradziada:

Kto go zrodził, kto wychował,

Kogo kochał, z kim wojował.

Jako niegdyś w ognia fali

Jadźwingowie go skąpali,

Obłożywszy mury wkoło

Stosem głowni zlanych smołą;

Jako później Szwedów nawał

Dwakroć szturmem go dostawał —

(Dotąd jeszcze siedzą w murze

Szwedzkich armat kule duże);

Jako później w północ samą

W wielkiej sali ponad bramą,

Zaciągnąwszy zbrojną wartę,

Jadł wieczerzę Bonaparte.

(Sztab, w skupieniu należytem,

Śniadał potem z apetytem,

A po zupie i pieczeni

Schował srebra do kieszeni).

A gdy zerwie wspomnień wątek,

Gdy zabraknie mu pamiątek,

Może starzec wspomni sobie

O ostatniej cichej dobie.

O dziedzińcu pełnym trawy,

Sadzie pełnym ptasiej wrzawy,

O jesiennych bladych kwiatach,

Pustych sieniach i komnatach.

Może wśród tych komnat ciszy

Krzyki dziatwy znów usłyszy,

Co z drzemiącem zamku echem

Drażniła się pustym śmiechem...

.............

Sigue explorando

Por su autor
Wiktor Gomulicki · 196 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Napoleon (Puszkin)Nastka →

Expediente

Autor
Wiktor Gomulicki
Título
Narew (Moja rzeka)
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-narew-moja-rzeka--wiktor-gomulicki-ec1574
Cita recomendada
Wiktor Gomulicki, «Narew (Moja rzeka)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-narew-moja-rzeka--wiktor-gomulicki-ec1574.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.