CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaWiktor Gomulicki

Wiktor Gomulicki · Modernismo

Napoleon (Puszkin)

polaco

Już się spełniło przeznaczenie:

Niema wielkiego bohatera!

Groźna, w niewoli pchnięta cienie,

Napoleońska zgasła era.

Mrokami skryty grobowemi

Zniknął strasznego twórca dzieła;

Dla wygnanego z całej ziemi

Ziemia otworem znów stanęła.

O ty! którego pamięć krwawa

Przez wieki w ludach nie ustanie,

Śpij, jak rozbita burzą nawa,

Wśród skał, na pustym oceanie!

Dzika, lecz wielka to mogiła...

Przy niej narody się jednoczą,

A w urnie, co twe prochy skryła,

Znicz wiecznej chwały lśni uroczo.

Dawnoż twe orły ziemię całą

Przelatywały z końca w koniec?

Państwo po państwie upadało,

Gdzie grom twój jęknął, nieszczęść goniec.

Zagładę niosły twe sztandary,

Budząc przekleństwa i biadania;

Ślad twój znaczyły wciąż ofiary,

Pod jarzmo ludy szły wśród łkania.

Gdy światu nowe błysły zorze,

I myślał, że się szczęście ziszcza;

Gdy Gal, dławiącą rwąc obrożę,

Rozbijał kruche swe bożyszcza;

Gdy w prochu, krwawe, zbezczeszczone,

Królewskie zwłoki się tarzały;

Gdy blask przebijał chmur zasłonę,

I dzień wolności wstawał biały;

Wówczas ludowych burz zamęty

Zakląwszy słowem twardem, śmiałem,

Cel ukazałeś tłumom święty,

Razem z wszechludzkim ideałem.

Niezłomna w szczęsną gwiazdę wiara

Była największą twoją siłą,

A jak kusząco piękna mara,

Jedynowładztwo cię nęciło.

I okiełznałeś nazbyt bujne

Świeżo zbudzonych sił wybuchy,

Poczem — na hasło z góry czujne,

U stóp twych legły harde duchy;

Rwali się naprzód z żądzą wściekłą,

Pragnąc swe mrzonki stwierdzić czynem —

Tyś ich w bitewne rzucił piekło,

Zakryłeś pęta ich — wawrzynem.

Olśniła Francyę własna chwała...

Z niezabliźnioną w piersiach raną,

Swych dawnych rojeń zapomniała,

Ciesząc się hańbą pozłacaną.

Z mieczem w prawicy, zbrojną stopą

Wkroczyłeś w huczne szałem mury;

Nad wylęknioną Europą

Ciężkie gromami zwisły chmury.

Stało się! Trwożną, odrętwioną,

Przygniotła jego myśl surowa.

Tylża (już dzisiaj ruskie łono

Nie zadrży na dźwięk tego słowa) —

Szereg dzieł jego uwieńczyła.

Lecz cisza, w której naród drzemie,

Dumnemu władcy nie jest miła:

On, jak grom, musi wstrząsać ziemię.

O dumny! nowe radząc boje,

Cóż ci na myśli chmurą padło?

Tak bystre zawsze oko twoje

Czemuż przyszłości nie odgadło?

Obce ci były mroźne strony,

Obca śnieżystych burz kraina;

Zbyt późnoś poznał, zaślepiony,

Co mieszka w piersiach rosyanina..

Niech wstaną twoich praw obrońce,

Rosyo, rycerskim mocna czarem!

Austerlickie gaśnij słońce!

Niszczącym, Moskwo, buchaj żarem!

Już zdziałał swoje opór bierny,

Teraz niech hańbę zetrze męztwo;

Błogosław, Rosyo, gród swój wierny;

Śmierć jego hasłem — lub zwycięztwo!

On drętwiejącą ręką trzyma

Koronę, co mu z czoła spada,

I przepaść widzi przed oczyma

I zwolna, zwolna w nią zapada.

W zbrojnym, ze wszystkich stron, szeregu

Wojenne biegną wciąż gromady,

Biegną i giną; całun śniegu

Poległych skrywa nawet ślady.

Burza zerwała się wokoło,

Swiat przerażając swym ogromem —

I na tyrana harde czoło

Przekleństwa ludów spadły gromem.

Europa kraty więzień łamie,

Budzi się męztwo razem z cnotą —

I Nemezydy srogie ramię

Dosięga ciebie, o despoto!

Lecz dziękuj losom, z których ręki

Męczeńską-ś potem wziął koronę,

Bowiem niewoli długie męki

Na spłatę win twych policzone.

Kiedyś, przy wyspie tej wygnania

Błyśnie z północy żagiel biały,

I przybysz słowo pojednania

Skreśli na owym złomie skały,

Gdzie siadał jeniec niespokojny,

I wytężywszy wzrok na morze,

We mgłach widywał armie, wojny,

Krwawe nad śniegiem Rosyi zorze

I ukochanej Francyi niwy...

A czasem, wieńcem swym z wawrzynu

Wzgardziwszy, ojciec nieszczęśliwy,

Gorzko rozmyślał o swym synu...

Więc hańba temu, co w dzień owy

Z lichem wystąpi potępieniem,

Urągać, znęcać się gotowy

Nad tym sierocym, wielkim cieniem.

Cześć upadłemu!... On Rosyanom

Drogę do wzniosłych cnót odsłania,

Za przykład staje świata panom

I ludom wolność śle z wygnania!

Sigue explorando

Por su autor
Wiktor Gomulicki · 196 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← NajpiękniejszeNarew (Moja rzeka) →

Expediente

Autor
Wiktor Gomulicki
Título
Napoleon (Puszkin)
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-napoleon-puszkin--wiktor-gomulicki-e9d8ac
Cita recomendada
Wiktor Gomulicki, «Napoleon (Puszkin)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-napoleon-puszkin--wiktor-gomulicki-e9d8ac.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.