CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJuliusz Słowacki

Juliusz Słowacki · Romanticismo

Jan Bielecki (1857) — Wesele

polaco

W Brzezan miasteczku, w kościele u Fary

Jaśnieje ołtarz — potężne organy

Wstrząsają pełne grobowców filary,

Po ławkach jasne migają żupany;

Tam pożółkniały ksiąg pargamin stary,

A owdzie stoczek złotem malowany.

Ołtarz upstrzony woskowemi kwiaty,

Służba rozwija kobierzec bogaty.

Swaty, i drużby wystąpili strojno,

I młoda para przysięgi powtarza.

Z otwartém czołem, Jan Bielecki zbrojno,

W husarskiéj zbroi, w misiurce ze stali,

Jako do bitwy stanął do ołtarza,

Patrzy na młodą, a wzrok mu się pali.

Przy męzkiéj piersi, gdzie żelazo lśniło

Od lubéj w miłym dany upominku

Skłaniał się bukiet z róży i barwinku,

I drżał listkami, tak mu serce biło,

Tak silnie piersi wstrząsały puklerzem....

A daléj, swaty za młodym rycerzem,

A daléj, bracia huzary, pancerni,

A daléj, służba w wielkiém stoi kole,

Zbroją od prostéj odróżniona czerni.

Piękny to widok, gdy przed wrogów tłumem,

Rozwiną skrzydła na barkach sokole,

I jako ptaki głuszą skrzydeł szumem.

Lecz panna młoda jakże przystrojona!

Trudno weselne opisać ubiory.

Ślubna jéj szata była w dwa kolory;

Błękitną barwą lśniąca jedna strona,

Bo takie było męża herbu pole;

A na mienionym jedwabiu lazurze,

Lśnił się herb, srebrne księżyca półkole,

Gwiazda, nad gwiazdą hełm o strusiém piórze.

A druga strona sukni szkarłatowa

I herb dziewicy szyty na szkarłacie:

Srebrzyste strzemię i złota podkowa.

Piękna to szata, a przy takiéj szacie,

O jakże cudna, gdy się wstydem płoni!

Widne łzy w oku, widne drżenie dłoni,

I cała postać powiewna i drżąca.

Jéj śnieżne łono westchnieniem odtrąca

Tę młodą różę, co wpół wychylona,

Aksamitnego dotknęła się łona.

Dla czegoż smutna?... Patrz na wód lazurze

Kwiat się przegląda w jeziora krysztale;

Choć chmury słońca nie zakryją światu,

Kwiat liście zwiesza i kryje się w fale;

Lilija wodna może przeczuć burze,

Kwiat czuje — Ona miała czucie kwiatu.

Wracają tłumnie weselne orszaki,

Zagrali grajki, grzmią liczne wystrzały,

I pochodniami świecili kozaki;

Noc księżycowa widna jak dzień biały.

„Stójcie! — zawołał pierwszy swat — przedemną

Nie widzę domu.... Janie, wszak tu droga

Do twojéj chaty? ha! cóż to? dla Boga!

Czy dom twój zniknął? czy mi w oczach ciemno?

Ale nie, widzę — oto orzą pługi,

Wieśniak ostatniéj miedzy doorywa...”

Kiedy to mówił — przybiegł jeden, drugi,

Patrzą, nie wierzą — sam Jan staje, słucha,

Blednieje — nagle z tłumu się wyrywa;

A w tłumie była cichość straszna, głucha.

W krótce Jan wrócił — prędko jak błysk gromu,

Stanął przed żoną obłąkany, blady.

Na jego szatach widać krwawe ślady....

„Anno” rzekł „Anno! wracaj! — nie mam domu!

Nie wrócę z tobą, obelga dotkliwa!

Zniósłbym nieszczęście, lecz nie zniosę sromu!

Już mnie domowe szczęście nie omami,

Wracaj o Anno! ty będziesz szczęśliwa,

W twoiém objęciu zalałbym się łzami.

Ja nie mam domu!....” Zadrżał — i spiął konia,

I jak wiatr szybko poleciał przez błonia.

Nazajutrz rano pochowali w grobie

Starca, co orał grunt ostatniéj miedzy.

Bielecki zniknął — żadnéj o nim wiedzy,

A po nim żona chodziła w żałobie.

Jéj serce straszne skołatały ciosy,

Po śnie wesela został płacz — pierścionek.

Nazajutrz rano, skoro spadły rosy,

Gdzie był dom Jana, samotny skowronek

Wzleciał nad skiby przeoranéj roli,

Nucąc piosenkę smutku i niedoli.

Sigue explorando

Por su autor
Juliusz Słowacki · 192 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Jan Bielecki (1857) — Bal maskowyJan Bielecki (1857) — Zemsta →

Expediente

Autor
Juliusz Słowacki
Título
Jan Bielecki (1857) — Wesele
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-jan-bielecki-1857-wesele--juliusz-sowacki-f259ce
Cita recomendada
Juliusz Słowacki, «Jan Bielecki (1857) — Wesele», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-jan-bielecki-1857-wesele--juliusz-sowacki-f259ce.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.