Góra się raz rozbolała,
Wielkie jęki wydawała;
Każdy do niej się ubiega,
Rozumiejąc, że już zlega
Miastem jakiem, jak Warszawa:
Aż tu tylko mysz wydawa!..
Lub to powieść jest fałszywa,
Ale treść jest prawdziwa.
Gdy tę bajkę sam uważam,
Przez nię autora wyrażam,
Który ogłasza, że w swym pysznym rymie
Wyśpiewa wojny z Jowiszem olbrzymie,
Aż tu tak wielkie rzeczy obiecane
W istocie próżnym wiatrem są nadziane.
Drobnych świerszczków rodzą mury,
Jak mały deszcz z wielkiej chmury.