Rzecz to jest miła, miéć żonkę kochaną,
I kochającą, a z nią parę dziatek
Matce podobnych, komu się dostaną,
Te dary, rzecze: Mam szczęścia zadatek,
A co powiedział zapewnie się ziści,
Tysiączne spłyną w dom jego korzyści.
Wszystko tam idzie, gdzie miłość i zgoda
Łączy osoby, bo takowy związek,
Więcéj sposobów i ochoty doda,
By każdy własny spełnił obowiązek.
Choć większéj pracy ciężar mniéj się czuje,
Gdy z swoją miłą spólnie się pracuje.
Tego przykładem jest Józefa żona,
Co razem z cnotą rosła i wdzięk brała;
Dostała męża także z miliona.
Pewnieby była równego niemiała.
Jak ona męża kocha, jak onaon żonę,
O widowisko dla mnie ulubione!
Bóg im też darzy, mają wszystko w domu,
Mają przyjacioł, mają dobrą sławę,
Mają pieniądze, a gdy przyjdzie komu,
Gościem być u nich, każdy ma zebawęzabawę,
Każdy uwielbia ich miłość i wiarę,
Bo trudno teraz o tak zgodną parę.
W tym-to ja domu trawiąc słodkie chwile,
Ani wiem jak mnie czas zawsze ucieka,
To wiem, że ciągle przepędzam go mile;
A gdy odejdę, snem zdjęta powieka,
Miło się skleja, i myślę sam w sobie,
I ja z mą żonką żyłem w tym sposobie.