Więc na téj drodze gdzie oni chadzali,
Żegnaj i ty mi!... z ostatnich, ostatni,
Niech aniołowie strzegą ciebie biali,
I odprowadzą pod cichy dach bratni...
Niech cię nam, matki cicha strzeże ręka,
Ja nie wstrzymuję cię - choć serce pęka...
Skrzydło anioła niech ci będzie tarczą,
Gdy kule gwizdną i działa zawarczą,
Jakkolwiek silny i piekielny wróg -
Jest Bóg! Jest Bóg!