Czy znasz te róże, te róże, co groby kwiecą?
Czy znasz te kłamstwa, co piersi palą,
Czy znasz te kłamstwa, co piersi pieką?
Czy znasz tę łzę co wśród śmiechu leci.
Czy znasz słońce co po lochach świeci.
Nie znasz ich, a więc możesz, dalej pędź.
Nie zrozumiesz o dziecko czym ma pieśń!
Czy znasz tę niewdzięczność co jak wężem
Serce owija wpół śmiercią i lęka, lekiem.
Czy wiesz jak dzielić skryty czysty jad?
Czy znasz ten grom! co na dwa serca spadł!
Nie znasz ich, a więc możesz, dalej pędź.
Nie zrozumiesz o dziecko czym ma pieśń.
Usuń się! i uciszże harfiarzy.
Błogosławieństwo dobrze i szczodrze darzy!
I winno kiedyś zrównoważyć
Czarne nieszczęście co ma się srogo zdarzyć.
Potem do mnie ci nie trzeba, dalej pędź,
Bo potem o dziecko pojmiesz mą pieśń!
Potem do mnie ci nie trzeba, dalej pędź!
Potem, potem dziecko pojmiesz mą pieśń!
Zrozumiesz moją pieśń, zrozumiesz moją pieśń!