Przysiągłbyś ty, iżeś mię w tej drodze strawował,
A ja zasię, kiedym się z mieszkiem porachował,
Widzę, żeś ty ku mojej w ów czas był potrzebie,
Boś nie ty mię strawował, lecz ja raczej ciebie.
Nie wierzysz-li, owo masz mieszek wypróżniony, 5
Gdzie ono był nie jeden za wczorem czerwony
Złoty, były talary i moneta była:
Nie źle mię twoja miłość w karty podgoliła.
Że com miał o twej strawie twoję rzecz odprawić,
Tom musiał swoim mieszkiem twej sprawy nadstawić. 10
Drugi raz nie wywabisz, jedź sam w drogę z Bogiem.
Bo po tej fórze mieszek mój leży odłogiem.