Hojnie cię Bóg obdarzył cnotami wielkiemi,
Których ja nie doścignę wierszami swojemi;
Sam tylko Kochanowski, składacz doświadczony,
Mógł piórem wymalować dostatecznie ony.
Ja się jedno dziwować twoim sprawom mogę: 5
Więcej prze swój niedowcip nad to nie pomogę.