CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaTeofil Lenartowicz

Teofil Lenartowicz · Modernismo

Do mojego grajka (Lenartowicz, 1863)

polaco

Grajże grajku, będziesz w niebie,

A basista koło ciebie.

Miły grajek się przyłoży,

I basista nie najgorzéj;

Ten zawadzi, ten doprawi,

Niech im pan Bóg błogosławi.

Miły Janek dobra dusza,

Jeno sobie nóżką rusza.

Po chałupie okiem wodzi,

A smyczek mu już sam chodzi.

Czasem to się tak zaduma,

Aż go łokciem trąci kuma,

Co u niego we zwyczaju

Gdy wędruje po swym kraju.

Za nutami — jedna, druga

Ta króciuchna, a ta długa,

Lecą głosy do pamięci

Ode żniwa, sianożęci.....

Grajże grajku, będziesz w niebie,

A basista koło ciebie.

Lecą, lecą nieproszone,

Na ten smyczek, na tę stronę.

Przepióreczka pomkła w proso,

Śpiewa dziewcze z jasną kosą,

Bo to dziewcze pozna żywo

Jaki ptaszek śpiewa w żniwo.

Zabłąkane nuty chwyta,

Ta do tańca wyśmienita,

A ta znowu do roboty,

A ta trzecia na kłopoty.....

Grajże grajku, będziesz w niebie,

A basista koło ciebie.

A zawracaj od komina,

Czapka na bok, ostra mina,

Z przewieszoną tedy połą

Pomaluchno ano w koło,

Potem raźno na odsibkę.

Bodajże cię za tę skrzypkę.....

Grajże grajku, będziesz w niebie,

A basista koło ciebie.

Szumno, tłumno i wesoło,

Aby dalej, aby w koło,

Za drugimi, za gromadą,

Maciéj sąsiad ze sąsiadą,

A za nimi skocznym tanem

Jedzie Wojtek z dużym dzbanem;

Za płotami jako mogą

Dzieci sobie swoją drogą.

W okólniku skaczą źrebce

Dziecko śmieje się w kolebce,

Kędy spojrzeć radość wszędy,

Dziwuje się kogut z grzędy,

I na drągu na wysokim,

Przygląda się jedném okiem.

Stara wierzba głową chwieje,

Niewiedząca co się dzieje,

Wyskakują płowe wzgórza,

Tylko gwiazda oczy zmruża.

Wszyscy skaczą jak najęci,

Aż tak sobie mówią święci:

Grajże grajku, będziesz w niebie,

A basista koło ciebie.

Zmarnowane bieda z nędzą

Jak szalone ze wsi pędzą.

Po lipowym starym moście

Na wesele jadą goście.

Jedzie matka dobra wola,

Aż się złocą od niéj pola.

Suknia na niéj jak na pani,

Złotem tkana, przerabiana.

Na przyjęcie siostra cnota,

Otworzyła stare wrota,

Pokłoniły jéj się pługi,

Stary żóraw téż jak długi.

Potém z izby buchła para,

Zaśmiała się szczęsna wiara:

Bywaj z nami wieśniakami

Stara matko bywaj z nami!

A któż w świecie was ugości,

Jeśli nie my ludzie prości?

Teraz grajku miły Janku,

Mokre piwo w starym dzbanku,

Zagrajcie nam tego co to,

Co to wiecie, a z ochotą

Tak okrutnie żeby cała

Nasza Polska usłyszała,

Tak już przez moc wszelką siłą,

Żeby raz już dobrze było!.....

Od Warszawy do Krakowa

Już nam się złe nie uchowa,

Od Krakowa do Górali,

Od Górali jeszcze daléj.....

Danaż moja dana, dana,

Od wieczora aż do rana.

Grajże grajku bo daremno,

A ty Baśko kręć się zemną.

Jak się Mazur puści szczerze

Niech się świat za głowę bierze,

Jak się Mazur rozochoci,

Co na drodze to wygrzmoci.

Zagrajże mi Grajku, proszę,

Wysypię ci w skrzypkę grosze,

Więc i dziewcze szczere licho

Podśpiewuje jeszcze cicho,

Grajże Grajku, będziesz w niebie,

A basista koło ciebie.

Biały ranek gwiazdy gasi,

Pospali się ludzie nasi,

Po weselu cicho wszędy,

Tylko kogut zfrunął z grzędy,

I na śpiących snem głębokim

Ogląda się jedném okiem.

Rzym, 1858. r.

Sigue explorando

Por su autor
Teofil Lenartowicz · 130 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Do Józefa ZaleskiegoDo nieprzyjaciół ojczyzny naszej →

Expediente

Autor
Teofil Lenartowicz
Título
Do mojego grajka (Lenartowicz, 1863)
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-do-mojego-grajka-lenartowicz-1863--teofil-lenartowicz-b3b592
Cita recomendada
Teofil Lenartowicz, «Do mojego grajka (Lenartowicz, 1863)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-do-mojego-grajka-lenartowicz-1863--teofil-lenartowicz-b3b592.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.