Koniecznie musisz wleść na górę
wdrapać się na najwyższy szczyt,
byś poznał duszy twej strukturę
i zyskał boskiej — wiedzy spryt.
Posąg człowieka, ty na globie
uderzysz czołem w chmurny strop
a wtedy pokłon oddam tobie
i wskażę przepaść — no skocz — hop!
Jeżeli skoczysz, dam koronę,
Uczynię Królem-Duchem — słysz.
Chcesz władać z Polski? No stracone!
musisz iść duchem ciągle wzwyż.
Polaki są niedoścignione.
Twój rywal zwie się: „kysz a kysz“.
O Polska ziemio!
Ton Bajrona.
Westchnął, — i twarz skrył w płaszcza zwój.
Suknia w francuski gust krojona.
Nad Polską płacze rywal twój.
O ziemio smutku, — łonie krwi
przecz ciebie nęka zbrodnia?
Car cię polubił
Książę drwi
Tyś jest Polski pochodnia!
Ileż to dusz chwyciłeś w kleszcz
uspionych twoim darem.
Orderów codzień spada deszcz...
Bóg cara zrobił carem. —