Skoro w rękę wezmę czaszę,
Wnet ze łba troski wystraszę:
Więc iż mniemam, że mam wiele,
Ztąd mi łacno o wesele.
Wieniec musi być na głowie,
A fraszka wszyscy Panowie.
Kto się chce bić obuy zbroię,
Ja przy kuflu przedsię stoię:
Bo tak mniemam, iż upitym
Lepiey leżeć niż zabitym.