Kiedyby worek bogatego złota
Mógł człowiekowi przysporzyć żywota,
I sambych się iuż iął pieniędzy chować,
Zebych się miał czym śmierci odkupować.
Ale ieśli nikt kupnem nie przyczyni
Zywota sobie, zaż nie głupie czyni
Kto się frasuie, a żywie w kłopocie?
Jeśli masz umrzeć, a cóż ci po złocie?
Ja dobrey myśli zawżdy chcę używać,
Ja z przyiacioły chcę pospołu bywać,
A ieśli Wenus od tego nie będzie.będzie,
I Bogumiła niechay się przysiędzie.