CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAntoni Czajkowski

Antoni Czajkowski · Romanticismo

Wspomnienie z podróży do Morskiego Oka

polaco

I rozmawiały z sobą niebotyczne Tatry,

Ubrawszy czoło w śniegi, a swe stopy w kwiecie;

Rozmawiały milczeniem, a szumiące wiatry

Niosły ową rozmowę po szerokim świecie,

I o ich piersi twarde, ich piersi z granitu

Odbiwszy się, leciały aż do niebios szczytu.

A skała jedna w konchy i muszle ubrana

Mówiła do sąsiady: »Jakiż dzień już minął;

Wczoraj jeszcze morzami dokoła oblana,

A dziś się świat promienny przed okiem rozwinął —

Wczoraj wielki wieloryb lejąc strumień wody,

Przesunął po mym grzbiecie swe wielkie obwody,

I rekin, olbrzym morski koło mnie przepłynął,

A dzisiaj na mem czole zawisnęły lody —

Dziś błyskawica z gromem zlatując z obłoków,

Pląsa w pośrodku szumu spienionych potoków,

I na mem łonie ślubne odprawrują gody«.

Na te jej słowa, stara, poważna sąsiada,

Granitnem swojem słowem wzniosie odpowiada:

»Tyś jeszcze bardzo młoda, córko moja droga,

Ale ja zapamiętam pierwsze dni stworzenia;

Widziałam wtedy Boga, tworzącego Boga,

A Bóg nie był ciemnością, i nie miał promienia,

Bóg był tchem i materyą; na wszechmocne tchnienie

Wody się oddzieliły, i lądy stężały —

Zabłysło światło, nocy zczerniało sklepienie,

A Bóg wtedy był Bogiem wśród stworzonej chwały.

U nóg Jego spienione oceany grały,

Góry nabrzmiałą piersią na Jego skinienie

Szły ku niebu i Pana swojego witały;

Na dwóch polarnych gwiazdach On położył dłonie,

Księżyc z słońcem osnuły Jego boskie szaty,

Piorun był Jego słowem, a błyskawic kwiaty

Ognistym wieńcem jeszcze obwiodły Mu skronie.

Ja stałam nad morzami, a mamut zdziczały,

Olbrzymią nogą deptał me odwieczne skały;

Aż nadciągnęła burza, wylały potoki,

Ziemia się wstrzęsła, morze uciekło z łożyska,

Grzmiał świat potęgą wichrów, rwały sie opoki,

I na ruiny nowe spadały zwaliska —

W tem Bóg rozpędził chmury, i otóż dzień świeci!«

Tu góra zmilkła — kołem — niezmierzone skały

W obłoki swój wierzchołek dźwigają wspaniały,

A u stóp ich pagórki igrają jak dzieci —

Gwiazdy obwiodły rzędem ramiona olbrzyma,

I z wysokości w przepaść sięgają oczyma —

Wiatr zasnął — koziodrzewy czernią się wysoko,

A u spodu zieleni wielkie Morskie Oko;

Ono pysznie roztacza zwierciadlane fale

I nadbrzeża odbija w źrenicy krysztale.

Tuż nad niem szarym słupem ponure mgły dyszą;

W nich się dwoją opoki i gwiazdy kołyszą,

Rzekłbyś, że to jest siatka morskiego widzenia.

I głuche, nieruchome jezioro i góry,

Jak gdyby Bóg się przejrzał w zwierciedle natury,

Bóg nieruchomy — tylko wśród niebios sklepienia,

Coraz to nowe gwiazdy ciekawe migocą,

Na barkach skał odpoczną, doliny pozłocą,

I pędzą dalej, gnane siłą przeznaczenia.

Na uboczy, na wzgórzu, w owych skał pobliżu

Błyszczy napis, a nad nim Zbawiciel na krzyżu;

Tam się nagle poety wstrzymała powieka,

Bo chciał nicość swą podnieść, i cudom przyrody

Chciał pokazać cud większy ów marzyciel młody,

Chciał on pokazać Boga przemianę w człowieka;

Lecz gdy spojrzał na siebie i w przestrzeń stworzenia

Spuścił głowę...

Już słońce twarz swą rozpromienia,

I blaskiem swym całuje niebosiężne szczyty;

Rumienią się odwieczne, ziarniste granity,

Błyszczą, lecz nie topnieją na ich czole lody,

A u stóp ich zielenią zwierciadlane wody.

Morskie Oko się patrzy słupem w oczy słońca,

Patrzy się bez zmrużenia, patrzy się bez końca,

Aż słońce wzrok odwróci i przemknie na wiatrach;

Bo Morskie Oko trupie, już niema powieki,

Morskie Oko wypłakał ocean przed wieki,

Wypłakał wśród potopu i zostawił w Tatrach.

Sigue explorando

Por su autor
Antoni Czajkowski · 2 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Do Wisły (Czajkowski)

Expediente

Autor
Antoni Czajkowski
Título
Wspomnienie z podróży do Morskiego Oka
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-wspomnienie-z-podrozy-do-morskiego-oka--antoni-czajkowski-983fa1
Cita recomendada
Antoni Czajkowski, «Wspomnienie z podróży do Morskiego Oka», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-wspomnienie-z-podrozy-do-morskiego-oka--antoni-czajkowski-983fa1.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.