CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kasprowicz

Jan Kasprowicz · Vanguardias / s. XX

Witajcie do nas, druhowie!

polaco

XIX.

WITAJCIE DO NAS, DRUHOWIE!

NA ZLOT SOKOLI WE LWOWIE 5 CZERWCA 1892.

Witajcie do nas, druhowie! W tym grodzie,

Co bohaterskie króle i hetmany

W murach swych gościł i w mężnych pochodzie

Nie bywał nigdy ostatni, lecz zawsze

Dla wielkich czynów duszą był wylany

I dla nich losy ponosił najkrwawsze —

W tym grodzie,

Co przed swem własnem miał narodu zdrowie,

Serce wam w starem otwieramy słowie:

Witajcie do nas, druhowie!

Szum twoich skrzydeł, sokola drużyno,

Zgnębionym ludom nowy dzień zwiastuje,

W którym z warg słabszych przekleństwa nie płyną

Na bezlitośną, twardą siłę wroga,

Dzień, w którym człowiek swobodny uczuje,

Że jest na prawdę podobien do Boga!

Drużyno,

Coś jest z tą jasną przyszłością w umowie,

Serce wam w starem otwieramy słowie:

Witajcie do nas, druhowie!

Patrzcie, wy martwi, patrzcie, wy zgnuśniali,

Do samolubnych przykuci rzemioseł,

Trwożnie stroniący od szerokiej fali,

Gdzie niema miejsca dla chęci pozioméj,

Gdzie cel jest jeden: używać swych wioseł,

By zbawić wszystkich, chociaż biją gromy...

Zgnuśniali!

Nikt wam pozdrowień szczerych nie wypowie,

Mężnym my serce otwieramy w słowie:

Witajcie do nas, druhowie!

Patrzcie! te dumne, pogodne postacie,

Potężną myślą w jeden hufiec zwarte,

Co czarodziejskiem hasłem: druhu! bracie!

Dnia dzisiejszego zbrukaną stronicę

Zmieni w przyszłości jaśniejącą kartę!

Patrzcie! te piersi! te barki! te lice!

Postacie,

Co nie spoczniecie w swej drogi połowie,

Serce wam w starem otwieramy słowie:

Witajcie do nas, druhowie!

Czerwony kolor miłości symbolem

I tego jutra, co się z niej narodzi;

Czerwony kolor na sercu sokolem

Jak krew ta płonie, którą wylać trzeba,

Gdy w dom nasz wtargnie uzbrojony złodziéj,

Aby nam zabrać ostatni kęs chleba!

Symbolem,

W którym drży miłość w swej całej osnowie,

Przejęci, serce dajemy wam w słowie:

Witajcie do nas, druhowie!

Górą wasz sztandar, górą do wiosennych,

Słońcem oblanych wznosi się błękitów,

Wy go dzierżycie, pełni ziarn tych plennych,

Co ongi dały Kilińskich, Kościuszków —

Wy go dzierżycie z męstwem Taborytów, —

Z odwagą Żyżki, bez pokory służków!

Wiosennych

Dni, zlanych słońcem, dumni zwiastunowie,

Serce wam w starem otwieramy słowie:

Witajcie do nas, druhowie!

Słyszycie trzask ten? Te grzmoty słyszycie?

To świat się stary wali w swych posadach;

W przepaściach piekieł ginie dawne życie,

Z kłamstwa zlepione, z ciemięstwa, z pomroków,

Na przeniewierstwie oparte, na zdradach;

By wzniecić nowe, raźnych trzeba skoków...

Słyszycie?!

W was to rycerskie żyje pogotowie,

Więc serce w starem dajemy wam słowie:

Witajcie do nas, druhowie!

Wy wyrabiacie swoich mięśni siłę,

A z siłą mięśni hart serca i duszy,

Nie, aby bronić tego, co jest zgniłe,

Nie, aby deptać, co się słabszem mieni,

Ale tę siłę, która więzy kruszy

I gmach dla przyszłych stawia pokoleni!

Tę siłę,

Co się zbawieniem ciemiężonych zowie,

W starem my dzisiaj pozdrawiamy słowie:

Witajcie do nas, druhowie!

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kasprowicz · 360 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Wiosna (Kasprowicz)Wjazd do Jeruzalem →

Expediente

Autor
Jan Kasprowicz
Título
Witajcie do nas, druhowie!
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-witajcie-do-nas-druhowie--jan-kasprowicz-18cca2
Cita recomendada
Jan Kasprowicz, «Witajcie do nas, druhowie!», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-witajcie-do-nas-druhowie--jan-kasprowicz-18cca2.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.