CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAdam Asnyk

Adam Asnyk · Modernismo

Widmo jesieni

polaco

Tak żywe niegdyś błękity

Cieniami zaszły szaremi;

Jakiś duch mgłami spowity

Zimną dłoń kładzie na ziemi.

Przez mgieł przejrzyste zasłony

Przegląda postać widziadła:

Wzrok jakby mgłami zaćmiony,

Twarz chłodna, smutna, wybladła.

Na czole wieniec zczerniały

Kropelki sączy wilgotne;

Po kwiatach, co się rozwiały,

Zostały ciernie samotne.

Tak płynie z schyloną twarzą,

Roznosząc ciszę złowrogą,

A łzawe spojrzenia rażą

Sennością, smutkiem i trwogą.

Przyciska do ziemi łona

Dłoń skrzepłą — ziemia się wzdryga;

Lecz, tchem grobowym rażona,

Martwieje — głuchnie — zastyga.

Sigue explorando

Por su autor
Adam Asnyk · 185 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← W Zatoce BajaWieczne ciemności, bezdenne otchłanie... →

Expediente

Autor
Adam Asnyk
Título
Widmo jesieni
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-widmo-jesieni--adam-asnyk-a56506
Cita recomendada
Adam Asnyk, «Widmo jesieni», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-widmo-jesieni--adam-asnyk-a56506.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.