Od zapiecka do zapiecka
Idzie droga mazowiecka,
Od komina do komina
Na skrzypeczkach Stach wyrzyna!
Równem polem granie leci,
Wyszły na próg ze wsi dzieci;
Równem polem, nizkim gajem:
— Kasię dzisiaj za mąż dajem!
A któraż to panna młoda?
— Buzia u niej, jak jagoda,
Gorset cudnie wyszywany,
Wianek rutą przewijany.
A i któryż to pan młody?
— Ustąp z drogi! nie mąć wody!
Trzos skórzany, ręka w biodra,
A u czapy wstążka modra!
Na basetli Roch wygrywa,
Śliczna druchna cienko śpiewa,
Klaszczą swatki i z paradą
Drabiniastym wozem jadą.