Ogień i krew — i łzy i ból —
zroszą zieloność Waszych pól...
Na grobach bujniej wzrosną kwiaty,
polne dzwoneczki i bławaty —
i siny bez...
Kości Wam w płone siejem pola,
iżby się żyzną stała rola,
którąście w pocie czół orali,
a zaoraną polewali
strumieniem łez!
Ogień i krew i łzy i ból
na gwiazdach zlicza Siwy Król —
aniołom złotem pisać każe,
iże już nic ich nie wymaże
z ludzkości ksiąg...
A jeśli spełnim liczby miarę,
tedy Król sny Wam ziści stare:
w radosnej świtów aureoli
ujrzycie Waszej kres niewoli
i koniec mąk!...
Kołomyja, w marcu 1915. r.