Jak mi też włosy posiwiały,
Na skroniach i na głowie całej;
Mnie nie oszczędzał czasu pęd,
Wymiótł staremu zębów rzęd,
Iściznę życia zburzył całą,
Tak, że niewiele z niej zostało. —
Wzdycham też ciężko: w państwie Cieni
Na lepsze nic się nie odmieni;
W Hadesie smutne jest mieszkanie,
I przepadł, kto się tam dostanie;
Bo kogo śmierć w Podziemie strąca,
Nigdy nie wraca już w kraj słońca.