CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJózef Szujski

Józef Szujski · Modernismo

W krwawej chwili

polaco

Stań się! stań, wielki rozbracie

Piekła i niebios, światła i cieni,

Wynijdź, wynijdź w majestacie,

Królu prawdziwy, wiekuisty —

I wy wstańcie Antychrysty,

Których blask piekieł rumieni!

Dmijcie! dmijcie w piekieł żary,

Wichry czarnych potęg ziemi!

W szereg kupcie się poczwary,

Pod sztandary,

Zlane strumieńmi krwawemi:

Zbrodni, zła straszna potęga

Niechaj w łono świata sięga,

Niechaj haseł swoich krzykiem

Wszystko zwoła w bój śmiertelny:

By zwyciężył wielki, dzielny,

Co jest niebios posłannikiem!

Ha, widnieją wojsk obszary,

Ciągną, ciągną duchy świata

W górze, jak podarta szmata,

Sztandar piekieł wieje stary:

A nieczyści, strachem gnani,

Maskę zdzierając obłudy,

Lecą, lecą do otchłani —

Bo z krwi dzieci, między ludy,

Archanielska wstaje pani!

Patrz! jak ich archanioł budzi,

Jak im wzrok rozpacz zamyka,

Jak im ściera znamię ludzi,

Podłość do czoła przywrzała,

Jak bluźnierstwo się wymyka

Żmiją z gnijącego ciała —

Jak się rwie naga bezczelność

Na broń ducha: nieśmiertelność!

Stań się! stań, wielki rozbracie,

Świata zmąconych żywiołów:

Wynijdź Chryste w majestacie

Krwawych, męczeńskich aniołów,

Wynijdź szatanie śród świty

Tych, co ci służą na ziemi:

Ty zbrojny w zbójcze dziryty,

A oni z palmy świętemi.

Kto święty niech świętszym będzie,

Przeklęci niech w klątwach się mnożą!

Niech z piersi, w świętym rozpędzie,

Moc boża gna większa moc bożą!

Niech złości się w wściekłość zamienią,

Niech miłość się w zachwyt spotężni,

Niech staną obydwa orężni,

Co niebo i piekło dać zdoła.

Bo chodzi, kto świata przestrzeniom

Zawłada w stuletniej przyszłości:

Bóg li prawdy i miłości

Czy mądrość spadłego anioła!

Padnij w proch! padnij w pokorze!

Ludu święty, dziecię boże!

W ręce twoje krwawe zlata

Oręż ducha, władza świata,

Oręż, co światy przetworzył,

Co ostrzami ognistemi,

Na wskroś przeszedł serca ziemi —

Płomienisty, nieśmiertelny;

Zmartwychwstania drzwi otworzył.

Tym orężem silny, dzielny,

Niezłamany w twej szermierce,

Tyś niósł naprzód życie, serce,

Na wskróś wroga strasznych grotów,

Tyś szedł ludu, umrzeć gotów!

Ha! kto śmierci cios ci zada,

Ten na wieki w otchłań pada!

Ha! kto tobie nie pomoże,

Tego klątwy trafią boże,

Ten osądzon wśród stuleci,

Jako kolos w nicość zleci —

Kto się tobie nie ukorzy,

Ten przywalon po wiek wieka,

Zrzucił z siebie znak człowieka.

I pod grom upadnie Boży!

Aż na głos twój męczenniczy,

Głos wyznawczy w zgonu męce,

Ku twej skroni, ku dziewiczej,

Zrumienionej krwią jutrzence,

Z świata mętu, wszyscy bieli

Wydobędą się z topieli,

I w rozdartym na pół świecie,

Krwawą zaczną z piekłem wojnę!

O! ty wtenczas bądź spokojne,

Wielkie, święte, niebios dziecię!

W bój ty idź z wieńcem u czoła,

Tryumf śpiewaj przed wygraną,

Bo u sądu tam anioła,

Dekret w niebie napisano!

Sigue explorando

Por su autor
Józef Szujski · 9 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← SzozatŻycie snem (Calderón, tłum. Szujski, 1882) — Dzień trzeci →

Expediente

Autor
Józef Szujski
Título
W krwawej chwili
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-w-krwawej-chwili--jozef-szujski-63976a
Cita recomendada
Józef Szujski, «W krwawej chwili», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-w-krwawej-chwili--jozef-szujski-63976a.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.