CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaMieczysław Romanowski

Mieczysław Romanowski · Romanticismo

Tymoleon z Koryntu (Romanowski, 1913)

polaco

Z Akrokoryntu cudnej przystani

Dziesięć naw płynie po wód otchłani.

A lud je żegna okrzykiem —

I błogosławiąc, bogom poleca:

„Niechaj wam niebo drogę oświeca

„W żegludze po morzu dzikiem“.

„Płyńcie, o bracia, do Syrakuzy,

„Twierdze tyrana obróćcie w gruzy,

„Niech prawa ludów nie targa!“

A Tymoleon tam na pokładzie

Rękę na sercu z przysięgą kładzie,

Że w hymn zamieni się skarga!

I odpłynęli i znikli w dali...

A do Koryntu wrócił ślad fali

I głośno bije o brzegi:

„Od Syrakuzy wiatr mię przynosi!

„Słuchaj, Koryncie! — fala wieść głosi —

„Zniszczone wrogów szeregi!“

„W Sycylii płoną dziś hekatomby,

„Sławę Koryntu rozgłoszą trąby;

„Dyoniz miastem nie włada!

„Tam Tymoleon — i z swobodnymi:

„Zwalczył tyrana na bratniej ziemi,

„A teraz w radzie zasiada“.

Po Dyoniza zwalonym grodzie,

Wolnego ludu płyną powodzie,

Głos leci skrzydłem latawca:

„Sławmy, o bracia, Koryntu syna!“

A z rąk matczynych rwie się dziecina

Spojrzeć, gdzie ojciec, gdzie zbawca?!

Dziewice drogę ścielą kwiatami,

Echo o morza bije pieśniami:

W mieście weselne dziś gody.

Ha! czy widzicie Tymoleona?

Na jego skroni z laurów korona —

„Witaj, o mężu swobody!“

I w Syrakuzie starców gromada

Z palmami w ręku rynek obsiada —

Czyj głos do serca tak sięga?!

To Tymoleon, ludu obrońca,

Dzieło swobody wiedzie do końca:

Z ludem ustawy przysięga.

Patrzcie, jak cudna twarz bohatera!

O! jak swobodnie w niebo spoziera,

Że mu dotrzymał przymierza!

I łzą radości oko się rosi,

I serce łonem dumnie podnosi —

Bo serc tysiącem uderza!

Czyjże to rydwan do Syrakuzy

Naród z hymnami ciągnie przez gruzy?...

Patrz! na nim starzec zgrzybiały...

Słodycz niebiańska krasi mu lica,

Choć oczy kryje wieczna ciemnica,

Co w boju słońcem pałały.

Młodzież uwieńcza rydwan bogaty

I kornie starca całuje szaty:

Miłość zwierciedli wzrok łzawy.

I biją głosy: „Tymoleonie!

„Ty żyjesz wiecznie we wdzięcznem łonie.

„Święte nam twoje ustawy!“

Starzec ku niebu obrócił lica,

Radość mu skronie blaskiem oświeca,

Rękę do serca przykłada.

Lecz nagle zadrżał... pobladły skronie...

Ha, nitka życia pękła mu w łonie:

Zabity szczęściem — upada!

Skwar mu na bojach wypalił oczy,

Łza z ciemnej rzęsy już się nie stoczy,

Skryła się — tam — za powieki...

A wdzięczność ludu wybawionego

Tak rozrzewniła wybawcę jego —

Że szczęśliw usnął na wieki!

Grobowiec stoi na rynku miasta,

Nad nim swobodnie palma wyrasta:

Tymoleona to szczątki.

Lud Syrakuzy, z wiosny powrotem,

Co rok tam płynie wesołym splotem,

Uwieczniać męża pamiątki.

1854.

Sigue explorando

Por su autor
Mieczysław Romanowski · 111 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Trzy sztandary (Romanowski, 1904)Ucieczka (Romanowski, 1913) →

Expediente

Autor
Mieczysław Romanowski
Título
Tymoleon z Koryntu (Romanowski, 1913)
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-tymoleon-z-koryntu-romanowski-1913--mieczysaw-romanowski-b2cd48
Cita recomendada
Mieczysław Romanowski, «Tymoleon z Koryntu (Romanowski, 1913)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-tymoleon-z-koryntu-romanowski-1913--mieczysaw-romanowski-b2cd48.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.