By Bóg duszę za duszę chciał od nas prziymować,
A mógł człowiek swym zdrowiem cudze odkupować:
Ile mi kolwiek wieku naznaczono w niebie,
Dałabych była wszytko, mężu móy, dla ciebie.
Lecz iż na taki frymark śmierć nie rada zwoli,
A zachować swą srogość iednostaynie woli:
Muszę trwać w ciężkim żalu, i trosce po tobie,
A moia wszytka radość legła z tobą w grobie.