CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJuliusz Słowacki

Juliusz Słowacki · Romanticismo

Sumnienie (1909)

polaco

Przekląłem — i na wieki rzuciłem ją samą

I wzburzony, nim księżyc zabłysnął wieczorem,

Jużem się od niej długim rozdzielił jeziorem.

A gdy się toń jeziora księżycową plamą

Osrebrzała, gdy wichry zawiewały chłodniej, 5

Jam jeszcze leciał, — jeszcze uciekałem od niej.

I możebym zapomniał, — bo koń leciał skoro.

Bo mi targały myśli tętniące kopyta.

Gdzie ona? — oszukana — przeklęta — zabita...

Patrzę na niebo, księżyc, na gwiazdy, jezioro... 10

Wszak jęk tu nie doleci, wszak łez nie zobaczę.

To jezioro — to fala — to nie ona płacze.

I możebym zapomniał... lecz gdy to spostrzegła

Blada światłość księżyca, krok w krok za mną biegła.

Próżno się zatokami wężowemi kręcę, 15

Wszędy mnie księżycowa kolumna dopadła,

Jakby się ta kobieta do stóp moich kładła,

I, niema płaczem, za mną wyciągała ręce.

Sigue explorando

Por su autor
Juliusz Słowacki · 192 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Sumnienie (1894)Tak mi Boże dopomóż (1894) →

Expediente

Autor
Juliusz Słowacki
Título
Sumnienie (1909)
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-sumnienie-1909--juliusz-sowacki-482ae5
Cita recomendada
Juliusz Słowacki, «Sumnienie (1909)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-sumnienie-1909--juliusz-sowacki-482ae5.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.