Co to za siła,
co to za duma,
jeżeli ją złamie — więzienia trud?
Taki lud,
to lud sług!
Roma mi udziela zaklęcia,
a Roma nie może się mylić.
............
Słuchajcie! ROMA LOCUTA,
wyrzekła to w waszej sprawie:
Niech będą wyczekujący,
aż śmierć je zgrabi, zaorze;
zyskają zbawienie boże.
Niechaj w postawie wytrwają,
niech wierzą i niech czekają.
Usypiam duszę mą biedną
i usypiam brata mego;
wszystko jedno, wszystko jedno,
tyle złego, co dobrego —
okropne rzeczy się dzieją.
Niech na całym świecie wojna,
byle polska wieś zaciszna,
byle polska wieś spokojna.
A, trafiaj ty orły z proc!
Ja wolę gaik spokojny,
sad cichy, woniami upojny,
żeby mi się kwieciły jabłonie
i mlecze w puchów koronie
i trawa schodziła zielona,
kręciła się przy mnie żona,
żebym miał kąt z bożej łaski
maleńki, jak te obrazki,
co maluje Stanisłaski
z jabłoniami i z bodjakiem
we złotawem słońcu takiem...
żeby mi tam było cicho, spokojnie,
a jeśli gwarno i rojnie,
to od brzęczących pszczół,
błyszczących much...