CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaKrystyn Piotr Ostrowski

Krystyn Piotr Ostrowski · Modernismo

Śpiew wojenny

polaco

Głosem ludu Bóg przemawia,

Zemsta siły daje;

Dzień swobody nam się zjawia,

Polska zmartwychwstaje!

Gdy z bronią w ręku

Moskali stu położę,

Duszę przyjm, o Boże,

W mym ostatnim jęku!

Stało się! młodzieży męztwo

Rwie zabójcze pęta;

Wrogom śmierć, a nam zwycięztwo,

Nam ojczyzna święta!

Niech ziemia cała

Zaburzy się do szczętu,

Byle z jej zamętu

Polska nam powstała!

Chłopki, miejcie się do kosy!

Kraj obrony wzywa —

Najpiękniejsze rodzi kłosy

Krwią oblana niwa!

Wyście niezłomni;

Naczelnik wasz; jest dzielny;

On wam nieśmiertelny

Bój Racławic spomni!

Każdy zagon polskiej ziemi,

Grobem jej rycerzy;

Każdy pług, nim ją zaplemi,

Ojców kość uderzy!

Wolnością żyli,

Umarli dla wolności;

Któż im nie zadrościzazdrości

Jednej życia chwili!

Patrzcie tam! pod znakiem krzyża

Wśród pomienipromieni słońca,

Duch Kościuszki w lot się zbliża:

Oto wasz obrońca!

Moskwę wysieczem;

Kto zginie, przy nim siędzie:

On nas bronić będzie

Archanioła mieczem!

Potępieńców to ród z piekła,

Naszą krwią zbryzgany;

Tam pożoga, dżuma wściekła,

Caryzm i kajdany!

Bóg będzie z nami,

Przekleństwo jest u wroga;

I Rodzica-Boga

Walczy z Polakami!

Więc do broni! na co zwlekać,

Radzić z sobą marnie;

Czy nam lepiej w domu czekać

Aż nas wróg zagarnie?

Oj biada, biada!

Nim złączy się powstanie,

Już przed nami stanie

Sybir i zagłada!

Czy niewoli rdza przeklęta

Tak upadla męże,

Iż haniebne Moskwy pęta

Lżejsze niż oręże?

O, niech z wyrodków

Świat cały się nie śmieje

Żeśmy jak Pigmeje

Z krwi olbrzymich przodków

Że tyranów wszystkich zgładzim

Trzeba nam zaprzysiądz;

Choć jednemu dziś poradzim,

Wróci gorszych tysiąc!

Bo w te straszydła,

Rodzina carów płodna:

Od pnia nieodrodna

Gałęź ta obrzydła!

Jeśli wieczni w jej potęgę

Przejdą wnuki Piasta,

Spalmy dziejów naszych księgę,

Nasze wsie i miasta!

Niech ruska mowa

Zastąpi język dumny;

Spalmy stare trumny,

Wieczną cześć Krakowa!

Niechaj Polski dawnej syny

Nazwy swej nie widzą;

A jeżeli z pod ruiny

Ojców grób wyśledzą,

Te krwawe szczątki

Niech dręczą ich boleśnie,

Jak zbrodniarza we śnie

Pierwszych lat pamiątki!

Wtenczas jej uściskiem hardy

Z obcych ziem wędrowiec,

Do nas powie słowem wzgardy

Depcząc jej grobowiec:

«Ród wasz na świecie

Tak straszny innym długo

Stał się carskim sługą,

I zaginął przecie!»

Wtenczas każdy człowiek prawy

Zmieni się w mordercę;

Precz natchnienie, żądza sławy,

Złota wór, to serce!

Krew co w nas płynie

Sprzedamy jak Tatary;

Bez nadziei, wiary,

Zburzy lud świątynie.

Polsko, Polsko, tak nie będzie!

Ty męczeńska, żywa;

Dziś oświata, wolność wszędzie,

Wstań, i bądź szczęśliwa!

Jest Bóg na niebie!

Młodzieży, tobie chwała!

Oto ziemia cała

Patrzy się na ciebie!

Sigue explorando

Por su autor
Krystyn Piotr Ostrowski · 3 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Nocna parada

Expediente

Autor
Krystyn Piotr Ostrowski
Título
Śpiew wojenny
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-spiew-wojenny--krystyn-piotr-ostrowski-3681f2
Cita recomendada
Krystyn Piotr Ostrowski, «Śpiew wojenny», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-spiew-wojenny--krystyn-piotr-ostrowski-3681f2.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.