CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaKrystyn Piotr Ostrowski

Krystyn Piotr Ostrowski · Modernismo

Nocna parada

polaco

Północ blizka — dobosz zmarły,

Budzi się i rzuca grób;

Trzy mogiły się rozwarły,

A nad każdą bębni trup.

Pałki brzęczą — drga bez przerwy

Kość opadłych z ciała rąk;

To podubkapobudka — z nią najpierwej

Apel zmarłych tętni w krąg.

Bęben znowu bić przestaje;

Echa dziwny wtórzą grzmot.

Wśród parowu zmartwychwstaje

Sto poległych strzelców rot.

Ci co leżą pod biegunem,

Gdzie ich skrył Kremlinu śnieg,

Wstają, wstają! a całunem

Trzęsą aż po Wisły brzeg.

Ci co pod Arabji piaskiem,

Których grzebie Nilu muł,

Wszyscy w marsz; pod nocnym brzaskiem,

Z chorągwiami lecą współ!

Rzym, Neapol, Somo-Sierra,

Waterlo, paryzka błoń,

Wschód i Zachód tam się zbiera,

Każdy lud i każda broń!

Przy rumaku trębacz zmarły

Budzi się i rzuca grób;

Trzy mogiły się rozwarły,

A nad kążdąkażdą trąbi trup.

Miedź ryknęła — dmie bez przerwy

Wśród obszaru łąk i pól;

Na koń! na koń! przed rezerwy

Staje wódz, italski król!

Północ rychło — już na koniach

Rój szkieletów pędzi w czwał;

Orły wiją się po błoniach,

Kości trzask i turkot dział!

Czaszki trupie pod szyszakiem,

W ręku grot lub ostry miecz;

Ci na polu znak za znakiem,

Ci powietrzem lecą precz!

Patrzcie! patrzcie! — tam, na grobie

Cesarz, ten co Moskwę bił;

Świetny orszak ma przy sobie,

Idzie z wolna, z ręką w tył.

Niski kołpak ma na skroni,

Bystry wzrok i prosty strój;

O bok lewy szabla dzwoni,

Co w trzech światach wiodła bój.

Księżyc lśni z przywartych powiek

W sinem świetle duchów ćma;

O kołpaku niskim człowiek

Rewję tu przeglądać ma.

Błyszczą przed nim pułków krocie:

«Broń na ramię — celuj — pal!»

Wojska ciągną w bębnów grzmocie,

Jak miljony morskich fal!

«Niechaj każdy hasła słucha!»

W koło niego tłum się zbiegł;

Najbliższemu wódz do ucha

Jedno słowo z cicha rzekł.

Wszyscy pułkom zdają hasło:

«Polska hasłem naszych rot!»

«Polska —!» tysiąc głosów wrzasło;

«Polska!» zdala wtórzy grzmot!

Północ bije — cud się zjawia:

Cichym szmerem z martwych płuc

Tak do swoich wojsk przemawia,

Dawny Franków cesarz-wódz:

«Patrzcie, tam! gdzie wschodzi zorze,

Gdzie Kościuszki sterczy grób,

To moskiewskie błyszczą noże,

To pożaru krwawy słup!»

«Tam, do Polski wszyscy lećmy,

Gdzie łupiestwo, rzeź i mord;

Tam się pastwi wróg nad dziećmi,

Niszczy kraj tysiącem hord!»

«Niewdzięcznością za żywota

Jam zapłacił za jej krew;

Mnie zamknięte niebios wrota,

Mnie dziś karze boski gniew!»

«Za to błądzę z umarłymi;

I nie wstąpię w rajski próg,

Aż nie zejdzie z polskiej ziemi

Barbarzyński dziki wróg!»

«Za mną przeto broń podnieście!

Gdyż odrodny Franków lud,

Leje tylko łzy niewieście,

I zapomniał, czem był wprzód!»

«Marsz, do Polski!» — Wszyscy lecą,

Wrą potoki zbrojnych mar;

Miecze jak pioruny świeciąświecą,

Już na tronie zadrżał car!

Lecą, gromią — między niemi

Biały orzeł, czarny kruk;

Niebo schyla się do ziemi,

I szatanów strąca Bóg.

Sigue explorando

Por su autor
Krystyn Piotr Ostrowski · 3 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Do broni!Śpiew wojenny →

Expediente

Autor
Krystyn Piotr Ostrowski
Título
Nocna parada
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-nocna-parada--krystyn-piotr-ostrowski-53d882
Cita recomendada
Krystyn Piotr Ostrowski, «Nocna parada», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-nocna-parada--krystyn-piotr-ostrowski-53d882.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.