CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaMichał Bałucki

Michał Bałucki · Modernismo

Ślub (ballada studencka)

polaco

W maryackim, poważnym kościele

Ślubna para przed ołatarzem klęczy —

W koło gości postrojonych wiele.

Pannę młodą wianek z mirtu wieńczy,

Ona w ziemię patrzy się modląca —

Cudne lica to bledną, to płoną,

Białe ciałko pod lekką osłoną

Drży, jak puchy, gdy o nią wiatr trąca.

Nic dziwnego, że panna tak trwożna,

Że tak płonie i taka nabożna,

Bo to pierwszy raz jéj się wydarza,

Że do ślubu klęka u ołtarza. —

Lecz pan młody — ten innym był wcale —

Od łańcuszkiem bawił się niedbale,

I był sobie z taką miną prawie,

Jakby w domu i przy czarnéj kawie.

Wąsik muskał i patrzał się drwiąco

Na dwie drużki, co przy nim klęczały,

I o mężów wzdychały gorąco,

I o prędkim swym ślubie myślały.

Goście sobie szeptali coś skrycie —

Tak czekano na księdza przybycie. —

A za gośćmi onemi na boku

Jakiś młodzian stał z rozpaczą w oku,

Z rozczochranym włosem, bladéj twarzy —

Patrzał dziko na stopnie ołtarzy —

A pod pachą pod płaszcza fałdami

Coś namiętnie przyciskał rękami....

Czy pistolet czy głownię sztyleta? —

Nie — to były książki i kajeta,

Bo wam krótko tę sprawę objaśnię,

Że młodzieniec szedł do szkoły właśnie,

I przeczuciem, czy trafem zagnany

Wszedł i trafił na śluby swej kochanéj. —

O miłości téj opowiem wiernie:

Panicz ciotkę miał, ciotunia głucha;

Ale dobra, poczciwa starucha,

I kuzynka kochała niezmiernie;

Więc kuzynek korzystał z dobroci,

I co lato przyjeżdżał do cioci.

I zdarzyło się w tę porę samą,

Że ta panna, co dziś u ołtarza

Tak nieśmiało przysięgę powtarza,

Przyjechała tam także z swą mamą;

Ale wtedy młodsza była wiele. —

Panicz patrzał na pannę nieśmiele,

I panienka na niego ukradkiem —

Aże się raz spotkali przypadkiem

Przy malinach... i rumiani cali

Długo, długo ze sobą gadali. —

Odtąd panicz ciągle był przy pannie:

To jéj książki czytywał w altannie,

To ją woził na łódce po wodzie,

To z nią kwiatki podlewał w ogrodzie.

A panienka młoda jemu za to

Słówka, oczka rzucała zapłatą:

To siadała znów przy fortepjanie

Dumki grała — a on patrzał na nią,

Jakby ją chciał zjeść oczami swemi,

I robiło mu się niebo z ziemi. —

Ale stało się raz w piękne rano,

Że panicza do szkół odesłano,

I z panienką wyjechała matka,

I tak koniec był temu kochaniu. —

Potém panna rosła coraz w latka,...

Aż się stała panną na wydaniu.

I starał się o nią jeden młody,

Co miał rozum, bródkę i dochody —

To chybaby dziwną panna była,

Gdyby takiem szczęściem pogardziła. —

Ale panicz nie zmądrzał tak skoro,

Jak panienka. I w szkole i w domu

Wciąż do panny wzdychał pokryjomu,

I pisywał o niéj wierszy sporo. —

I dziś — patrzcie — blady, łzy ma w oku —

Tak mu było równie raz przed laty,

Kiedy wracał po skończonym roku

Bez promocyi ze szkoły — do taty!...

Ślub się skończył — zagrały organy,

Zaszumiały znów jedwabne stroje —

Wyszli goście i małżonków dwoje,

I już panicz pozbył się kochanéj...

Już jéj może więcéj nie zobaczy...

Odjechały pojazdy z turkotem,

Panicz westchnął rozpacznie, a potem

Już do szkoły nie chciał iść — z rozpaczy;

Ale poszedł nad Wisły strumienie,

A złe myśli szły za nim, jak cienie....

A na drugi dzień młodzieńca ciało

Znaleziono rankiem, jak leżało...

Snem ujęte na miękiéj pościeli. —

Chciał wprawdzie wczoraj do topieli

Rzucić, skończyć nędzny żywot; ale

Na nieszczęście pływał doskonale. —

Więc ten zamiar wybił sobie z głowy,

Tylko cały dzień się w polach włóczył,

Sam ze sobą dzikie wiodąc mowy;

Aż, gdy mu już głód dobrze dokuczył,

Późną nocą do domu powrócił,

Zjadł wieczerzę i w łóżko się rzucił. —

O! nie budźcie mi proszę młodziana!

Niech śpi, choćby do drugiego rana —

Wszak powiedział jeden śpiewak w pieśni:

Tyle tylko szczęścia, co człek prześni. —

1862 r.

Sigue explorando

Por su autor
Michał Bałucki · 70 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Skarga (Bałucki)Śniłem, że księżyc stał zadumany... →

Expediente

Autor
Michał Bałucki
Título
Ślub (ballada studencka)
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-slub-ballada-studencka--micha-baucki-a960f3
Cita recomendada
Michał Bałucki, «Ślub (ballada studencka)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-slub-ballada-studencka--micha-baucki-a960f3.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.