Od wszech złości mych oczyść, Boże wieczny,
Bo mnie i głupi wzgardza i wszeteczny.
Ja milczeć muszę, bo moc twoja wielka,
Lecz ulży ręki, zginie boleść wszelka.
5
Chciej głos mój słyszeć, przyjmi moje prośby,
A płacz mój znając, wściągni gniew, zmień groźby.
Nie zwłócz, bom pielgrzym, cudzoziemiec k temu,
Jak i przodkowie moi, oku twemu.
15