CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJadwiga Łuszczewska

Jadwiga Łuszczewska · Modernismo

Rzeki wpadające do Wisły

polaco

Nazajutrz w świtu różowej godzinie

Wisława w srebrny uderzyła dzwonek,

Ażeby zwołać pod szklany przysionek

Swoje lennicze bogi i boginie.

Wielki szum powstał w górach i dolinie;

Dążą lennicze bogi i boginie.

Najpierwszy z bożków radosnej młodzieży,

Pusty swawolnik w swej białej czamarce,

Z tysiącem pstrągów dzwoniących u pasa,

Prądnik, jak rzeźki Krakowiaczek, hasa.

Młodziuchna Nida, podobna kwiaciarce,

Biegnie przez łąki i do swych wybrzeży,

Jak do koszyka, zsypuje wiązanki

Ze złotej ruty, bzu i macierzanki.

Biegną Dunajce, dwaj bracia górale,

Z okiem myśliwskiem i zwinnością gończą;

Jeden z nich w Białe obraca się fale,

Drugi się Czarną owinął opończą,

Za nimi lekko idzie modrooka,

Brzeg płaszcza Wisły niosąca Wisłoka.

A teraz patrzcie! idzie mąż wspaniały,

San, groźny rycerz, który srebrną dzidą

Druzgoce lasy i przebija skały,

Po jego falach echa Karpat idą.

Tanew, ukryta pod cień borów kruczy,

W głębi puszcz szumnych, jak wyrocznia huczy.

Dalej w dolinie wijąca się kręto,

Od tataraków swoich jezior wonna,

W więzach z kamieni żali się Kamionna:

Zda się, że słyszysz królewnę zaklętą.

Między zdumiałym, rozstąpionym tłumem

Tancerka ledwie tykająca ziemi,

Bystrzyca pląsa stopami bystremi.

Za nią poważna, szafirowo-lica

Idzie, jak cicha kapłanka, Pilica.

A teraz z drogi! oto z wielkim szumem

Nadchodzi Narew, cała upowita —

Narew tak dumna, że gdy Wisłę wita,

Zarzuca ciemny fałd opony swojej

Na modrą suknię, co spływa z królowej.

Jakiż to kmiotek goni dumną księżnę?

A wszak to brat jej, wesoły ów żeniec,

Bug kłosonośny; codziennie on w wieniec

Statków ładownych pszenicą się stroi;

Wiecznie na wodach wyprawia okrężne!

Tam Bzura dźwiga szaty obciążone

Kiściami pereł; nosi krucze włosy,

Perłami spięte i z pereł koronę.

Tam wre i szumi wartko-lotna Drwęca,

Która w winnice i róże i kłosy

Kwitnące czoła swych brzegów okręca.

Brda, jak wąż srebrny, uśpiony na niwie,

Pod siecią gajów cicho się pierścieni.

Ossa pod słońcem zapala błyskliwie

Fale, podobne do białych płomieni.

Zajrzyjmy dalej: kto stopy przysunie

Nad mórz północnych wybrzeża żółtawe,

Ujrzy na straży posępną Motławę

I radującą się wiecznie Radunię,

Co, jak odźwierne, w progu Wisły strzegą

Bram bursztynowych morza Bałtyckiego.

I one dzisiaj tu idą i niosą

Klucze, błyszczącą wysadzane rosą...

Te wodne bóstwa jasne i złowieszcze,

Ku Wiśle dążą, z niemi inne jeszcze,

I jeszcze inne; lecz któż je wyliczy?

Księgęby spisał, kto wiernemi farby

Chciałby malować cały dwór lenniczy,

Niosący Wiśle swoje wierne skarby.

Sigue explorando

Por su autor
Jadwiga Łuszczewska · 10 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Piosenka w KarpatachTęcza i Rzeka →

Expediente

Autor
Jadwiga Łuszczewska
Título
Rzeki wpadające do Wisły
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-rzeki-wpadajace-do-wisy--jadwiga-uszczewska-c61dcd
Cita recomendada
Jadwiga Łuszczewska, «Rzeki wpadające do Wisły», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-rzeki-wpadajace-do-wisy--jadwiga-uszczewska-c61dcd.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.