CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kochanowski

Jan Kochanowski · Renacimiento

Rymy łacińskie Jana Kochanowskiego — Elegia I

polaco

W dodońskich synogarlic wierz prorocze słowa:

Nie zawżdy się i Barses poczciwo zachowa!

Fedra, ogniem występnym płomieniejąc cała,

Na głowę Hipolita klęskę wywołała.

O! jak się na zbrodnicze kwapiła rozkosze,

By serce pasierbowe skłonić ku macosze!

Czy z mężem, czy bez niego, myśl ją trawi cicha,

I oko płomieniste od łez nie wysycha;

Często chadza do gajów — nie Dyany pyta,

Lecz prosi u Wenery serca Hipolita;

Wśród dnia jej wrzące myśli zgryzota zatruwa,

Wśród nocy na bezsennych rozmyślaniach czuwa.

Cóż taić żar powolny, co przegryza łono?

Tych ogni ów nie zagasić, nie pokryć zasłoną;

Kaczej miluchnem słówkiem wyznaj udręczenie,

Wszak on nie syn tygrysa, ani lwicy szczenię.

Twoje lice tak krasne i żądz tyle łechce,

Prostak chyba tych wdzięków posiadać nie zechce.

Zgwałcić płonne krwie związki?! i cóż za obawa?

Czyż i bogi w Olimpie szanują te prawa?

Sama powiedz mu wszystko, odkryj mu swe bole,

Nie przez zdradne służebne, ani przez pacholę;

Pacholę i służebna zniewierzyć się mogą,

A miłość za niesławę — to kupować drogo!

Więc od rozkosznych myśli szalona i wrząca,

Ani mogąc pod sercem zataić gorąca,

Modli się: Boska Wenus, pofolguj niebodze!

Wiedź mię wedle pragnienia na ponętnej drodze!

Rzekła, trwogą, nadzieją rzucana na dwoje,

Z drżącem sercem kołata w kochanka podwoje;

Weszła — oczy jej błądzą, chwieją się kolana,

Ujrzała Hipolita — i zbladła, jak ściana;

Usta drżą, niespokojne kołysze się łono,

I cicho wyszeptała swą prośbę szaloną.

Młodzieniec się zdumiewa z tak śmiałego ducha,

Pyta, dziwi się, mówi — lecz Fedra nie słucha,

I w gwałtownych uściskach plotąc rączki hoże,

Nic więcej oprócz kocham wymówić nie może.

Poznał pasierb występne macochy zamysły,

Zrozumiał łzy namiętne, co z oczu jej trysły:

— Jakto! — rzekł — o występna ! taż cię myśl prowadzi?

Czy cię furya ośmiela? czy ci piekło radzi?

O hańbo! o wyrodku! o zbrodnicza głowo!

Jam cnotliw, mnie nie skusić piekielną podmową!

Wyrwał się, uciekł prędko, — jego twardej duszy

Ani prośba nie zmiękczy, ni płacz nie poruszy.

Co czynisz, nieszczęśliwy? zgubiłeś się zgoła;

Czyż żądza zawiedziona pomsty nie zawoła?

Zaliż ciebie nie spotka hańba lub mogiła?

Wróć, klęknij, Hipolicie, gdy ci głowa miła!

Nie wrócił, dopadł konia i pośpiesznie znika,

Snadź nie wie, jako Wenus karze niewdzięcznika.

A Fedra? O! jej miłość, jej żądze i siły

We wściekłą się i w krwawą nienawiść zmieniły;

Bo jaźń męża i sędziów, hańby i bezcześci,

Jeszcze bardziej zawściekla jej umysł niewieści.

A więc gubi pasierba, i skarży go o to,

Że chciał łoże ojcowe nabawić sromotą.

Wierzy łacny Tezeusz, przyjmuje potwarze,

I syna z rodowitej ziemi wygnać każe,

I jeszcze za wygnańcem tak przeklęctwo ciska:

Ojcze mój! wielki władco morskiego łożyska!

Wszak jeszcze słowa bogów nikogo nie zwiodły,

Wspomnij, żeś przyrzekł trzykroć wysłuchać me modły,

Oto jedno z mych życzeń: niech mój syn zbrodniczy

Dzień dzisiejszy ostatnim żywota policzy!

Neptun łacno wysłuchał modły Tezejowe,

I wnet gotuje klęskę na młodzieńczą głowę;

A właśnie ponad morzem, w tymże samym czasie,

Pędził wygnany młodzian na żartkiej kolasie.

Wtem byk straszliwych kształtów wynurzył się z morza,

Rumaki przepłoszone pędzą na bezdroża,

Wóz pęka, młodzian pada, konie rwą w ubocze,

Młodzian wleczon cuglami na śmierć się gruchocze.

Oto jak się okropnie pomściła macocha:

Kara godna każdego, kto niewiast nie kocha.

Barses! nie dróż się wielce, bo ucierpisz srodze;

Niech ci ta moja powieść służy ku przestrodze.

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kochanowski · 698 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Raki (Kochanowski, 1883)Rymy łacińskie Jana Kochanowskiego — Elegia II →

Expediente

Autor
Jan Kochanowski
Título
Rymy łacińskie Jana Kochanowskiego — Elegia I
Lengua
polaco
Época
Renacimiento
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-rymy-acinskie-jana-kochanowskiego-elegia-i--jan-kochanowski-faac75
Cita recomendada
Jan Kochanowski, «Rymy łacińskie Jana Kochanowskiego — Elegia I», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-rymy-acinskie-jana-kochanowskiego-elegia-i--jan-kochanowski-faac75.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.