CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaTomasz Kajetan Węgierski

Tomasz Kajetan Węgierski · Ilustración

Rozum bez przesądów

polaco

Ów pogardziciel wszelkiego prawa,

Człowiek bez Boga, bez duszy,

Patrz co za mina u niego żwawa,

Jak go nic wcale nie wzruszy.

Chmurzy się niebo, błyszczą gromnice

Wianki się kurzą na koło,

On ma płaszcz dobry od nawałnice,

I śpiewa sobie wesoło.

Pytasz go czemu o grzmot nie stoi,

Wszakże to Boska obraza;

On odpowiada że się nie boi,

Niema przy sobie żelaza.

Bezbożnik mówisz w swem zaślepieniu

Czy to Bóg patrzy metalu?

Wszak on go może zgubić w tem mgnieniu

Ni mu dać czasu do żalu.

Idź kiedy łaska za nim z tą mową,

Mów mu to w oczy, szczęść Boże!

Znajdziesz odpowiedź zaraz gotową,

„Głupiś, żal mi cię nieboże“.

O! taki to jest przyjaciel wierny

Człowiek poczciwy bez miary,

Lecz go nie złudzi profit mizerny,

Ni najobfisze ofiary.

Pan swego serca i swojej woli

Umie utrzymać na wędzie,

Jeźli mu kiedy więcej pozwoli,

Wie gdzie się wstrzymać w zapędzie.

Rozum jest jego wszystkim i prawa

Za tego idzie ukazem,

Gdzie przekonanie przy tem obstawa

Nie gdzie tysiące praw razem.

Przybierz go sobie w sprawie za Sędzię,

Choć nie przysięże na stole,

Rozumnie, wiernie, sądzić cię będzie

Ni się przekupić dozwoli.

Nie wierz człowiecze, że ci są święci

Co się żegnają krzyżami.

Nie są i oni jak my wyjęci

Mazać się czasem zbrodniami.

Święcona woda, wianki, gromnice,

Świętym nikogo nie zrobią;

Mniejsza do jakiej kto wszedł świętnice,

Gdy tylko cnoty go zdobią.

Pierwszy polityk co swe przeważne

Sidełka na nas zastawił,

Wynalazł takie cacka poważne

Żeby nas niemi zabawił.

A ci co cnoty nauczać mieli,

Skoro im zyski ukazał:

Wnet mu w pomocy z krzyżem stanęli

On na ciemnotę nas skazał.

Rozum tymczasem gdy się nałożył

Innym polegać na woli,

My kark schylili, polityk włożył

Haniebnej jarzmo niewoli,

Póki za tchnieniem natury chodził,

Kim się z nią człowiek pominął,

Instynkt wskazywał, rozum nawodził,

W szczęściu się rodził i ginął.

My tym wzgardziwszy co z przyrodzenia

Największej mamy hojności,

Najszacowniejszy sposób myślenia

W bezczynnej grzebieni podłości.

Boim się myśleć, a nie myślemy

Iż się z naturą mijamy,

I bardziej jeszcze przez to grzeszemy

Że jej natchnienia wzgardzamy.

Na to nam rozum natura dała,

Byśmy nim prawdy szperali,

Gdyby zaś tego bronić nam miała,

Próżnobyśmy go dostali.

Chcesz poznać Boga, nie idź do księgi

Szukać tam jego istoty;

Patrz na te wielkie światów okręgi.

Osądź o Mistrzu z roboty.

Ten co bieg równy słońcu naznaczył,

Co gwiazd tysiące szykował,

Nie jest tak mały byś go obaczył

Lub jego dzieła taksował.

Rownie monarcha, jak niewolnicy

Jednemu prawu poddany,

Natura nie wie o tej różnicy

Co nas rozdziela na stany.

Dobroć jest Boga darem istotnym,

Bo nasze plemię utworzył.

A gdy nas natchnął duchem żywotnym

Drogę nam szczęścia otworzył.

Inszej dla niego nie ma wdzięczności

Jak pełnić jego zamiary,

On cię utworzył do szczęśliwości,

Profitujże z tej ofiary.

Żaden bez pracy nie był szczęśliwy,

Trzeba ażebyś pracował,

Świat z twojej pracy będzie chełpliwy,

Ty będziesz z świata zyskował.

Sigue explorando

Por su autor
Tomasz Kajetan Węgierski · 113 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Róża i lilia (Węgierski, 1888)Sąd czterech ministrów →

Expediente

Autor
Tomasz Kajetan Węgierski
Título
Rozum bez przesądów
Lengua
polaco
Época
Ilustración
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-rozum-bez-przesadow--tomasz-kajetan-wegierski-08aa92
Cita recomendada
Tomasz Kajetan Węgierski, «Rozum bez przesądów», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-rozum-bez-przesadow--tomasz-kajetan-wegierski-08aa92.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.