CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaEugeniusz Małaczewski

Eugeniusz Małaczewski · Vanguardias / s. XX

Psalm skruchy

polaco

1.

Tyżeś nas stworzył, Panie, na swe podobieństwo,

boską-ś śliną ulepił nas z padolnej gliny,

byśmy w szczęście szli wieczne przez trud i męczeństwo:

z szarych rozłogów ziemi — w przestwór nieba siny.

A my: czoło, znaczone przez Świętego Ducha

przeznaczyć chcemy strasznem Zatracenia piętnem

i na doczesnem kwieciu trwamy, jak ropucha,

patrząca w Twe lazury okiem obojętnem.

Tyżeś stworzył niewiastę z wyjętego żebra

i cudem macierzyństwa obdarzył jej ciało,

toczone ze słoniowej kości i ze srebra,

wieńczone złotym włosem, jak słoneczną chwałą.

A my: ten stwór, tak piękny, jak dusza i morze,

owinąwszy w róż wieńce, — w najgłębszej kałuży

hańbimy... że, gdy rzuci miłośnicze łoże,

jest jak najrobaczywszy pomięty kwiat róży.

Tyżeś w nas tchnął płomiennym i promiennym dechem

cząstkę Ducha Twojego ongiś na początku,

byśmy poszli ku Tobie, niezmazani grzechem.

czując serce i duszę w sobie, jak w — dzieciątku.

A my: miast tego, aby ową iskrę świętą

w lampie ciała naszego rozdmuchać w pożary, —

gasimy ją bezbożną i nieczułą piętą,

by żyć, i błądzić w życiu, i umrzeć bez wiary.

I Tyżeś nam o, Panie zesłał Swego Syna,

który był ukrzyżowan, zelżony i nagi...

i wszędy na rozstajach dróg nam przypomina

o Sprawie, co jedynie największej jest wagi.

A my: gdy nam rozstajność na drodze się zdarzy,

patrzym na drzewo krzyża, które krew Twa zrasza,

tak długo patrzym, póki — nie odwrócim twarzy,

acz całujem Cię czasem całunkiem — — Judasza...

2.

Oto grzeszniśmy wielce przed Tobą, nasz Boże,

serce nasze jest wstrętne, jak urna z robactwem,

dusza pełna gnuśności, jak nierządne łoże,

a co zowiem mądrością — to jest: świętokradztwem.

Przepełniła się, przeto, gniewu Twego kruża.

Anioł Wojny ją wylał na morza i lądy.

Pokarałeś nas ogniem i mieczem. Jak burza

idziesz, aby sprawować nad Człowiekiem sądy.

A przed Tobą Anioły siedmi ostatecznych

plag, w grozie Twojej każdy, z Twego gniewu czaszą,

a wszyscy o obliczach straszliwie słonecznych,

lecą karać wszeteczność i nieprawość naszą.

Gorze nam... Dzień Twojego sądu się przybliża.

Majestat upokorzy, a gniew Twój nas złamie.

Z każdego na rozstaju Syn Twój znijdzie krzyża

i nad światem wyciągnie sprawiedliwe ramię.

A gdy wszystkiemi plagi wstrząśnie i nawiedzi,

to — niebieskim piorunem, jak płomiennym mieczem,

wyszuka i naznaczy miljardy czół z miedzi,

uczyni straszny podział w plemieniu człowieczem...

3.

Panie nasz, oto — owce zbłąkane — się korzym...

Ty jeden widzisz naszą ku sobie nienawiść.

Nie daj nam w Zatracenie przez własny grzech wpław iść,

zmiłuj się nad człowiekiem, czyń go synem Bożym.

Zmiłuj się, zmiłuj, Panie, — zanim Twoja ręka

przeklnie nas i na wieki gniewem Swym przekreśli...

Duch nasz w najgłębszej skrusze, łzami zlany, klęka

przed Tobą, coś chciał dla nas zostać synem Cieśli...

Ciało mdłe jest — zaiste... Ale duch ochoczy.

Na Twoje sługi krnąbrne, lecz nieszczęsne, pomnij.

Potokiem łez nam umyj zaślepione oczy,

westchnieniem skruchy duszę w boskość wyogromnij.

Przywiedź nas do pokuty i upamiętania,

prowadź nas dłonią swoją i osłoń ramieniem,

niech się na drodze Twojej dusza nam nie słania,

lecz niechże idzie zawsze prosto, z Twem Imieniem

wypisanem na piersi... nie! — wystygmaconem,

ażeby nas wciąż ogniem żarło modlitewnym,

ażeby sercem ciągle targało, jak dzwonem, —

byśmy byli dla Ciebie jednym psalmem śpiewnym,

jedną łzą, co się z szczęścia leje bez ustanku, —

westchnieniem jednem długiem — póki życia starczy...

Aż Noc minie... i Chrystus przyjdzie o poranku

i odniesie nas Tobie na słonecznej tarczy. — —

Panu Michałowi Daszkiewiczowi-Czajkowskiemu

przypisuję.

Sigue explorando

Por su autor
Eugeniusz Małaczewski · 29 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Pożegnanie (Małaczewski)Rozstaje →

Expediente

Autor
Eugeniusz Małaczewski
Título
Psalm skruchy
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-psalm-skruchy--eugeniusz-maaczewski-bec2dd
Cita recomendada
Eugeniusz Małaczewski, «Psalm skruchy», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-psalm-skruchy--eugeniusz-maaczewski-bec2dd.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.