Dni tego płyną w pokoju
Kto serce znalazł życzliwe,
Tak Tezej przy Pirytoju
Przepędzał chwile szczęśliwe,
I śmiało w Charona łodzi
Do piekieł nieczułych schodzi.
Tak w groźnym Axesiów ludu,
Tyś śmiałym był Orestesie;
Bo towarzysz twego trudu,
Za tobą kroki swe niesie
I każdy los przyjaciela,
Z ochotą Pilad podziela.
Szczęśliwy i syn Peleja
Przy wiernym był Patroklesie,
I choć mu zgasła nadzieja,
Gdy Patrokl stanął przy kresie,
Patrokl i w duchów ustroni
Losów przyjaciela broni.