CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaKazimierz Gliński

Kazimierz Gliński · Vanguardias / s. XX

Powitanie (Gliński, 1913)

polaco

Znowu was widzę, doliny, zdroje

I ciebie, gaju mój cichy,

Gdzie sny młodzieńcze, marzenia moje

W róż rozkwitały kielichy;

Gdzie myśl, rzucona w przyszłość daleką,

Wracała bez bólu znamion —

Świeciły ognia skry pod powieką

I rosły skrzydła u ramion.

Witam cię, złotych wspomnień kraino,

Owiana pamiątek ciszą!...

Te same wichry przez stepy płyną,

Na piersi traw się kołyszą —

Te same fale w Dniepru głębinie,

Po których długa łódź skacze —

Echo tak samo w rozdołach ginie,

Tak samo woła i płacze...

Dotykam piersią, biorę do dłoni

Znajome kwiaty i drzewa — —

Każdy liść szepce, każdy szept dzwoni,

Pieśń kolebczaną mi śpiewa.

W powietrzu słyszę szmery i gwary,

Coś pierś porusza, słuch nęci — —

Z grobów zapadłych wstaje świat stary

I gwałt zadaje pamięci.

Wirują blaski, światła i tęcze,

Szelesty płyną i grzmoty —

Stargane wspomnień nici pajęcze

Wiją się znowu w pas złoty.

W błękitach krążą powietrzni gońce,

Promiennej tęczy lśni brama —

To samo niebo, to samo słońce,

Podemną ziemia ta sama!

Porwany czarem sennych mamideł,

Rzucam wzrok błędny dokoła:

I słyszę polot anielskich skrzydeł

I pocałunek anioła.

Chwila upojeń!... Świateł kaskada

Zrywa się nagle i pęka — —

Gmach dawnych marzeń w gruzy zapada,

A dawna zostaje męka.

Darmo... o, darmo zbolałe serce

W cichem się łkaniu rozpływa:

Mgły znów opadły na łąk kobierce,

Wichr wszystkie listki róż zrywa.

O! szumcie gaje! dzwońcie wód zdroje —

Róże! w barw stójcie purpurze — —

Już ducha szmerem fal nie napoję,

Nie rozmarzycie go róże!...

Niechaj na liliach srebrzy się rosa,

I w białe chmury owity,

Milczący księżyc srebrzy niebiosa,

Przez ciche płynie błękity;

Niech pająk cienkie rozciąga płótno,

Ptak śpiewa w gajach zielonych — —

Co mi po czarach, gdy w duszy smutno,

Gdy mar nie wrócić prześnionych;

Co mi, że niebo gwiazdy złotemi

Świeci, jak dawniej świeciło —

Że czas nie zmienił nieba, ni ziemi,

Gdy się coś w sercu zmieniło!

Sigue explorando

Por su autor
Kazimierz Gliński · 24 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← O zmierzchu (Gliński)Przedświt (Gliński, 1898) →

Expediente

Autor
Kazimierz Gliński
Título
Powitanie (Gliński, 1913)
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-powitanie-glinski-1913--kazimierz-glinski-9b1f3e
Cita recomendada
Kazimierz Gliński, «Powitanie (Gliński, 1913)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-powitanie-glinski-1913--kazimierz-glinski-9b1f3e.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.