...W przejasną dal,
Gdzie niema nic, prócz miękkich fal,
Fal cichych, sennych fal,
Płynie mój duch,
Jak lotny puch,
Po srebrnej wód głębinie.
Utkwiwszy oczy w niebieskich chmur,
Z chmur białych tkany szlak.
Duch mój marząc się kołysze,
Jak zasłuchany w letnią ciszę
Topoli drżący liść.
I śni, że oto może iść
Za czarny złom uśpionych fal,
W błękitną, kryształową dal...