CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJózef Massalski

Józef Massalski · Romanticismo

Potęga Miłości

polaco

— Młodzieńcze! jam ubogi, ty rozrzucasz złoto,

Żebrzę wsparcia, ty słyniesz litością i cnotą;

Dwoje obcych niemówląt kryje moja chatka;

Z żalu, z głodu, z boleści, skonała im matka;

Pną się do martwych piersi i pokarmu płaczą.

Panie! broń je przed śmiercią i mnie przed rospaczą.

Słaby starzec nie zdołam, dłońmi w pół martwemi,

Ni dziatek wrócić życiu, ani trupa ziemi. —

— Jużem dość niewdzięczników nakupił mém złotém. —

Rzekł młodzieniec i okno swe zamknął z łoskotem.

Chciał podobnie, nie jednym zakrwawione ciosem,

I serce swoje zamknąć przed ludzkości głosem;

Lecz wytrysnęła jemu łza mimo zakazu,

Jak na głos cudotworcy zdrój wytryska z głazu.

Otarł ją gniewną dłonią młodzian niespokojny,

W tém z orężem w podwojach zjawił się syn wojny.

— Ziomku! rzekł, wzywa ciebie sława, bóstwo nasze.

Słyszysz? grają jéj trąby, błyskają pałasze;

Twój tak straszny był wrogóm; niech go rdza nie plami.

Z nami dzielny młodzieńcze! w imie kraju, z nami! —

— Bądźcie zdrowi rycerzu! nie złudzi mię sława;

Kraj nie cenił mych zwycięstw, nié ma do nich prawa. —

Rycerz spójrzał z pogardą, poskoczył na konia,

Szczęknął oręż, koń zarżał i pędził przez błonia.

W młodzieńcu krew zawrzała, już pochwycił zbroję:

I rzucił ją, o próżność winiąc serce swoje.

— Przyjacielu! dziecinnych lat współbracie drogi!

Chęć ujrzenia cię moje uskrzydliła nogi;

Wędrownik, srogich losów poruczon opiece,

Z drugiego końca świata w twe objęcia lecę;

W nich zapomnę niedoli, w nich pokrzepię duszę,

W nich odżyć i nakoniec szczęśliwym być muszę. —

— Zbłądziłeś wędrowniku! szczęście ztąd ucieka;

Lata ono w krainach urojeń człowieka;

Tam idź; dla mnie już fałszu omamienia gasną.

Próżno mianem przyjaźni krasić miłość własną. —

Wędrownik westchnął, poszedł ze łzami w źrzenicach.

Uśmiechnęło się piekło na młodzieńca licach;

Lecz widok przyjaciela, młodych lat wspomnienie,

Zasklepionemu sercu wydarły westchnienie.

— Żegnam was płonne mary młodéj wyobraźni!

Żegnam, rzekł, cnoto! sławo! i ciebie przyjaźni!

Mówiłyście o szczęściu, jam wierzył i gonił;

Ale czas mi pochodnią rozumu rozpłonił;

Rozproszyło jéj światło tę chmurę ułudy,

W któréj kryły się życia zasady i trudy.

Tak wiérzchy skał, gdy ranna mgła przed słońcem znika,

Wyraźniéj się rysują oku wędrownika.

Nie dla dobra ogółu, nie dla szczęścia w niebie;

Człek stworzony dla siebie, winien żyć dla siebie;

Bo za grobem jest otchłań, gdzie w nicości mrokach,

Nigdy już promień życia nie zaigra w zwłokach.

— Młodzieńcze! — wdzięcznym głosem wyrzekła dziewica;

Rumieniec jéj niewinne rozanielił lica,

I drżący w uściech wyraz przerwało westchnienie.

Lecz co usta nie śmiały, to rzekło spójrzenie.

Kiedy promień na zimną spadł kryształu bryłę,

Nie tak żywo kolory w nim zagrają miłe;

Jak żywo wzrok miłośny, w sercu zatwardziałém,

Zagrał szczęścia nadzieją, roskoszą, zapałem.

Chce młodzian przed nieznanym uciekać urokiem;

Lecz się nie chce dłoń z dłonią, oko rozstać z okiem.

Bo się słodko spoiły dusze w tém spójrzeniu;

Całe zbiegło się życie w tém ręki ściśnieniu.

Czyjąż siérot łzy w uśmiéch zmieniają się ręką?

Czyjeż imie z ust starca zabrzmiało z podzięką,

I na skrzydłach się modłów unosi do Boga?

Czyjeż ramie od kraju miecz zwróciło wroga,

I w najczulsze uściski przyjaciela przyjmie?

Ach! to ramie młodzieńca, to młodzieńca imie!

Bo razem go miłości cudotwórcza siła

Cnocie, sławie, przyjaźni i niebu wróciła.

Sigue explorando

Por su autor
Józef Massalski · 60 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Poranek w oboziePowrót wojownika →

Expediente

Autor
Józef Massalski
Título
Potęga Miłości
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-potega-miosci--jozef-massalski-1f108d
Cita recomendada
Józef Massalski, «Potęga Miłości», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-potega-miosci--jozef-massalski-1f108d.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.