CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaCecylia Niewiadomska

Cecylia Niewiadomska · Vanguardias / s. XX

Pogrzeb księcia Józefa Poniatowskiego

polaco

Z pomiędzy bojów i gradów ognistych,

Wierna swej sprawie, nieodstępna znaków,

Szła wolnym krokiem do siedlisk ojczystych

Garstka Polaków.

Skoro lud postrzegł, jak wzdęte wiatrami

Białe z czerwonem proporce migają,

Wstrzęsło się miasto radości głosami:

Nasi wracają!

Niedługa radość! Każdy pyta chciwie:

»Kędyż jest wódz nasz, dzielny, okazały,

Co nam tak długo przywodził szczęśliwie

Na polu chwały?«

Już go nie widać na czele tych szyków,

Których był niegdyś duszą i ozdobą:

Okryte orły, zbroje wojowników

Czarną żałobą.

Już go nie widać pośród hufców dzielnych.

Gdzie jest?... Czy słyszysz żal wszystkich głęboki?

Patrzaj, złożone na marach śmiertelnych

Rycerza zwłoki.

Te mary, ten wóz, spoczynek po znoju,

Lud wdzięczny łzami oblewa rzewnemi;

Ciągną go wierni towarzysze boju

Piersi własnemi.

Idzie za trumną koń jego waleczny,

Z schyloną głową, czarną niosąc zbroję.

Idź koniu smutnie! już pan twój bezpieczny,

Zamknął dni swoje!

Żałosne trąby, wy flety płaczliwe,

Wy srebrne orłów chwiejących się dźwięki,

Umilczcie!... ranią piersi moje tkliwe

Te smętne jęki.

Patrz! przed świątynią przy światłach gasnących

Porywa młodzież z wozu ciężar drogi

I wnosi pośród grzmotu dział bijących

W świątyni progi.

Modły kapłanów, braci twoich łkania

Wznoszą się tam, gdzie mieszka Bóg przedwieczny.

Ach, przyjm ostatnie te ich pożegnania,

Wodzu waleczny!

Dzieliłeś z nami ciężkie utrapienia,

Wielkie ofiary, prace bez nagrody,

I zamiast słodkich nadziei ziszczenia —

Gorzkie zawody.

Tulmy łzy nasze, już jesteś szczęśliwy:

Kto za ojczyznę walczył, poległ śmiały,

Już temu wieniec da Bóg sprawiedliwy

Wieczystej chwały.

Wdzięczni ziomkowie, ceniąc zgon i życie,

Nie dadzą wiekom zatrzeć twoich czynów:

Wzniosą grób pyszny, zawieszą na szczycie

Wieniec wawrzynów.

Wyryją na nim, jak w ostatniej toni,

Śmierć nad nadzieje przenosząc zgubione,

Runąłeś z koniem i orężem w dłoni

W nurty spienione.

Posąg twój będzie lud otaczał mnogi;

Ten napis twarde zachowają głazy:

»Tu leży rycerz, co walczył bez trwogi

I żył bez skazy«.

Tam żołnierz, pełen rycerskiej ochoty,

Zaostrzy oręż o krawędź tej tarczy,

Pewien, że przez to nabywszy twej cnoty,

Tysiącom starczy.

Sigue explorando

Por su autor
Cecylia Niewiadomska · 11 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Pod Raszynem (Konopnicka)Śmierć Kościuszki (Konopnicka) →

Expediente

Autor
Cecylia Niewiadomska
Título
Pogrzeb księcia Józefa Poniatowskiego
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-pogrzeb-ksiecia-jozefa-poniatowskiego--cecylia-niewiadomska-8bbc5d
Cita recomendada
Cecylia Niewiadomska, «Pogrzeb księcia Józefa Poniatowskiego», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-pogrzeb-ksiecia-jozefa-poniatowskiego--cecylia-niewiadomska-8bbc5d.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.