Dzwony śpiewają żałośnie...
Dla kogo?... dla mojej róży,
Którą zmiótł mi podmuch burzy
W piętnastej zaledwie wiośnie.
Jej trumna stoi w świątyni
Żałobnie przyozdobionej,
Gdzie wkrótce ja, narzeczony,
Zamierzałem stanąć przy niej.
Aniele stróżu jej duszy,
Święty mieszkańcze niebiosów,
Zabierz mi pamięć mych losów,
Pociesz mnie w strasznej katuszy!
Lecz gdzieś ty?... Piorun tej burzy,
Co ją roztrzaskał, zapewne
I ciebie stopił w łzy rzewne,
Kiedyś dał zwiędnąć mej róży!...