Może przeminie groźny huk burzy,
Który mi smutne nieszczęście wróży...
Ustaną może łez deszcze...
Może znów piękna pogoda wróci,
Może już ciszę nic nie zakłóci,
Zamilkną głosy złowieszcze,
Które o gorzej! niż dzikie sępy,
Szarpią mi duszę na liczne strzępy,
A sercu zadają rany...
Może mi Bozia zwróci, co moje,
Może się skończą me niepokoje,
I będę jeszcze kochany.
S. J.