CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaGustaw Zieliński

Gustaw Zieliński · Modernismo

Początek poematu „Mnich“

polaco

Po za Kijowem, kędy Dniepr szeroki

Szumiącą falą uderza w brzeg kręty,

Pośród zarośli, na górze wysokiej

Stoi zakonu dom święty.

Wokoło niego, biały mur z ząbkami;

Baszta, na każdym podnosi się rogu,

A w samym środku, gmach święcony Bogu

Z złoconemi kopułami;

Rząd cel zakonnych i ciemne przechody,

Dalej kaplica koło świętej bramy;

W kaplicy obraz słynący cudami,

A obok, zimny zdrój wody:

Niosący zdrowie jego strumień czysty,

Mruczy pod cieniem lipy wiekuistej.

II.

Jakąś zgryzotą dręczony tajemną,

Pewnego razu, śród burzy, w noc ciemną,

Przyszedł, i odtąd został się w klasztorze.

Przyjął i życie i suknie zakonne,

Z nikim nie mówił — bo serce ustronne

Już się zamknęło dla ponęt tej ziemi.

Zdolna zachwycić jego postać miła,

Każdego, trwogą nieznaną raziła;

Tylko w głębinie smętnej jego duszy

Spoczywał wiecznie znak ciężkich katuszy.

W czasie modlitwy i on głos swój czysty

Do niebios wznosił z błagalnemi dźwięki,

Lecz często łkania niezgojonej męki

Przerwały hymn uroczysty.

Bywało nieraz, że on w nocy cieniu,

Gdy niepokoje myśl jego dręczyły,

Opuszczał celę — i w długiem odzieniu

Jak widno, błądził pomiędzy mogiły;

A teraz... mnich ten, opuszczając życie

Czeka schorzały na śmierci przybycie.

III.

Którego sobie przypomnieć nie żądał,

Bo się z obawą i dziko oglądał.

Mnichu! o mnichu! czyliż w myśli twojej,

Gdy zniknąć mają wątłe życia szczątki,

Stanęła przeszłość i złudzeń pamiątki?

Lecz wreszcie, przemógł stracił śmierci — bo siły

Gasnące prawie, — na chwilę wróciły;

Wziął rękę starca, przycisnął do łona

I mówił głosem, który w ustach kona:

IV.

«I pierwsze duszy mej zapały.

«Smutek rozwijał dni mojej młodości,

«Dziko patrzyłem na rozkosze świata,

«Bo ich nie znałem — bo chwili radości

«Nie miały nigdy młode moje lata.

«Nie dla mnie miłość miała swe uśmiechy!...

«Nienawiść ludziom zaprzysiągłem skrycie!

«A proste, dzikie i surowe życie,

«Zdawało mi się pełnem być pociechy.

«Goniąc zwierzynę, po lasach dzień cały

«Lubiłem błądzić, — lub szerokie wały

«Dniepra przepływać — i jakby zniechcenia

«Śród niebezpieczeństw z życia się naigrawać!

«Ach! bo cóż dotąd miałem do stracenia?...

«Z kimże się było ze łzami rozstawać?...“»

..................

Sigue explorando

Por su autor
Gustaw Zieliński · 46 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Pocałunek (Zieliński)Powrót wiosny (Zieliński, 1913) →

Expediente

Autor
Gustaw Zieliński
Título
Początek poematu „Mnich“
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-poczatek-poematu-mnich--gustaw-zielinski-b9f750
Cita recomendada
Gustaw Zieliński, «Początek poematu „Mnich“», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-poczatek-poematu-mnich--gustaw-zielinski-b9f750.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.