CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kochanowski

Jan Kochanowski · Renacimiento

Pochwała znakomitszych królów polskich (Kochanowski, 1882)

polaco

Kto mi dał skrzydła, kto mię odział pióry

I tak wysoko postawił, że z góry

Wszytek świat widzę, a sam, jako trzeba,

Tykam się nieba?

Toli jest ogień on nieugaszony

Złotego słońca, które nieskończony

Bieg bieżąc wrotne od początku świata

Prowadzi lata?

Toli jest on krąg odmiennej światłości,

Wódz gwiazd rozlicznych i sprawca żyzności?

Słyszę głos wdzięczny, prze bóg! a na jawi

Czy mię sen bawi?

Tu, widzę, ani ciemne mgły dochodzą,

Ani śnieg ani zimne grady szkodzą;

Wieczna pogoda, dzień na wszytki strony

Trwa nieskończony.

Godne pałace twojej wielmożności

Panie! — a jakiej cnota dostojności,

Widzę na oko, bowiem wedle ciebie

Ma miejsce w niebie.

Ktoby cię nie znał, Lechu Słowianinie!

Któryś napierwej zasiadł w tej krainie,

I opanował męztwem swojem mocne

Brzegi północne.

Kroka patrz, jako siedząc tak wysoko

Przedsie ku miastu swemu skłania oko;

Wandę wydawa ubiór, bo z postawy

Zda się mąż prawy.

Tu i fortelny Przemysł jest wniesiony,

I ten, co dostał trefunkiem korony,

Doźrawszy zdrady, gdzie koń prędkonogi

Biegł zawód drogi.

Bóg fałszu nie chce, a jako miłuje,

Sprawiedliwego, Piast i dziś to czuje,

Bo mieszka w niebie, a jego cne plemię

Rządziło ziemię.

Zemowit stoi wedle ojca prawie

Z drugimi równo; ty wyzszej Mieczsławie!

Którego sprawą chrześciański zakon

Podan Polakom.

Tuż po nim widzę mężne Bolesławy,

Prze których dzielność i stateczne sprawy

Polska szeroko swych granic pomknęła

I serce wzięła.

W tejże jest liczbie on zakonnik święty,

Z cieniów klasztornych na królestwo wzięty;

Są dwa Lesczkowie, jest król wzrostem mały,

Ale mąż śmiały.

Widzę Jagiełła, i dwu Kazimerzu,

Dobrych tak w boju, jako i w przymierzu;

Widzę i ciebie gwiazdzie równym prawie,

Cny Władysławie!

To też jest Olbracht, król serca wielkiego;

Tuż z Alexandrem Zygmunt, za którego

Polska rozkwitła a po długim boju

Wytchła w pokoju.

Szlachetne dusze! które swej dzielności

Macie zapłatę: niebieskie radości,

Życzcie ojczyźnie, aby wam rodziła

Podobnych siła.

A ten, co po was dziś państwo sprawuje,

Niechaj fortunnie i zdrów nam panuje,

A zwierzonego nie wzdawa opieku

Aż pełen wieku.

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kochanowski · 698 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Pochwała wina (Kochanowski, 1857)Prosi kochanki, aby mu drzwi otworzyła (Kochanowski, 1803) →

Expediente

Autor
Jan Kochanowski
Título
Pochwała znakomitszych królów polskich (Kochanowski, 1882)
Lengua
polaco
Época
Renacimiento
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-pochwaa-znakomitszych-krolow-polskich-kochanowsk--jan-kochanowski-0b52b7
Cita recomendada
Jan Kochanowski, «Pochwała znakomitszych królów polskich (Kochanowski, 1882)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-pochwaa-znakomitszych-krolow-polskich-kochanowsk--jan-kochanowski-0b52b7.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.