CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAdam Naruszewicz

Adam Naruszewicz · Ilustración

Piosnka pastusza

polaco

Wiejska drużyno, pastuszkowie prości,

Jeszcze tak zacnych nie było tu gości:

Skąd się to wzięło, że w nasze sioło

Nimf nadwiślanych najpierwsze czoło

Raczyło pośpieszyć

I w nim się ucieszyć?

Pan miedzy niemi, pan młody i krasny,

Jako w wieczorku okrąg słońca jasny,

Za sobą wiedzie światła nadobne,

Gwiazdeczki większe, gwiazdeczki drobne,

I wszytkim blask dzieli,

By byli weseli.

Nie wszystko to znać piękne, co się świeci,

I w pańskie grody czarny smutek leci;

Pełno po miastach fałszu, obłudy,

Czego nie znają pasterskie budy;

Tu więc ich prawdziwa

Ochota przyzywa.

Wierny przyjaciel i w wierze stateczny,

Wezwawszy na dar ogrodny i mleczny,

Obchodzi święto, jak nam mówiono,

Częstując trzech dam szacowne grono.

Więc im i my w swoje

Zagrajmy oboje!

Pierwszą cię wiejskie śpiewają Kameny,

O piękna Anno pięknéj Magdaleny!

Łącząc do swoich razem piosneczek,

Jak narcyz z różą w jeden wianeczek,

Boście równie sobie

Miłe, grzeczne obie.

Obie spojone ścisłym przyrodzeniem

I bliskim siebie złączone imieniem,

Jak mają kochać, dajecie wzory,

Córki swe matki, a matki córy:

Miłość was wzajemnie

Złączyła przyjemnie.

Jak ładny szczepek w pierwszéj, Anno, wiośnie

Patrząc na jabłoń, skąd ma życie, rośnie,

Wdziękiem, grzecznością, urodą gładką

Czynisz nadzieję zrównać się z matką,

Czego nam dowody

Daje twój wiek młody.

Czy na teatrze ucho bawisz z okiem,

Słowik-eś głoskiem, a sarneczka skokiem,

Czy biała rączka ołówkiem kryśli,

Niema twarz pod nią mówi i myśli,

I powtórne bierze

Życie na papierze.

Cóż mam wspominać o darach natury?

O! jak szczęśliwy ten postokroć, który

Z tym towarzyszem pięknym, cnotliwem

Wiecznym się ślubów spoi ogniwem,

I w tak słodkim bycie

Miłe przetrwa życie.

W równéj z pierwszemi parze, Anno druga,

Uprzejmy-ć wita i życzliwy sługa:

Zacna Szaniawska, wsi naszéj chlubo!

Z tobą nam mieszkać wdzięcznie i lubo:

Ty w naszéj gospodzie,

Co kwiatek w ogrodzie.

Żadna grzecznością ciebie nie przesadzi,

Kiedy osądzisz, że ci dobrze radzi.

Tak jako tutaj, gdzie przyjaźń szczera

Serce ci samo chętnie otwiera,

Dając w nim mieszkanie,

Póki życia stanie.

Nigdy obcego kraju nie posiada,

Ani językiem cnota obcym gada.

Ona na ziemi ma władzę wszelką,

Wszytkich jest krajów obywatelką;

Dla niéj jest świat wszytek

Ojczysty przybytek.

Téj sprawą, miła Anno Leforowa,

Lubo cię od nas obca różni mowa,

Równie kochana jesteś, jak i te,

Co tu zrodzone, co tu powite;

Jéj łańcuch nas styka

Ściśléj, niż języka.

Z pierwszemi w Polsce damy sprzyjaźniona

I poufałą miłością złączona,

Wszyscy to przyznać koniecznie muszą,

Że Polka jesteś sercem i duszą,

Bez czego w swéj ziemi

My sami obcemi.

Przyjmijcie, miłe panienki i panie,

Te wiejskie dary, to proste śpiewanie.

Jeśli smakowi co nie dogadza,

Niech gospodarza przyjaźń osładza.

I chleb smaczny z solą,

Kiedy z dobrą wolą.

Sigue explorando

Por su autor
Adam Naruszewicz · 143 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Pieśń doroczna na dzień ocalenia życia i zdrowia J. K. MościPo rozstaniu się →

Expediente

Autor
Adam Naruszewicz
Título
Piosnka pastusza
Lengua
polaco
Época
Ilustración
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-piosnka-pastusza--adam-naruszewicz-3e9b7e
Cita recomendada
Adam Naruszewicz, «Piosnka pastusza», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-piosnka-pastusza--adam-naruszewicz-3e9b7e.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.